Legenda wspierana zeznaniami świadków mówi, że 18 skrzynek złota i platyny zostało zatopionych przez oddział SS w jeziorze Stolpsee w ostatnich dniach II Wojny Światowej. Przy zatapianiu skrzyń pracowali polscy więźniowie, których SS-mani potem zamordowali. Skarb został przywieziony nad Stolpsee z położonej niedaleko Berlina posiadłości myśliwskiej Hermanna Goeringa, szefa Luftwaffe, zastępcy Hitlera i największego złodzieja wśród nazistowskiej elity.
18 miesięcy temu konsorcjum brytyjskich biznesmenów zgłosiło niemieckiemu rządowi zainteresowanie poszukiwaniami skarbu, ale do tego nie doszło. Izraelczycy mają rozpocząć poszukiwania w tym tygodniu. Ich pewność, że skarb znajduje się na dnie jeziora Stolpsee, pod grubą warstwą mułu, umacniają dokumenty, do których dotarli w archiwum federalnym w Koblencji.
- Nie chodzi tylko o skarb, ale także ludzi, do których kiedyś należał – powiedział 59-letni Yaron Svoray, izraelski naukowiec, który będzie kierował poszukiwaniami.
- To ekspedycja o wyjątkowym znaczeniu historycznym – stwierdził dr Thomas Kersting, z urzędu ds. pomników Brandenburgii.
