Szukamy mistrza GPW

DI
opublikowano: 2010-12-15 00:10

Koniec roku skłania do podsumowań. Postanowiliśmy się zabawić i poprosić internautów o wskazanie giełdowego mistrza sezonu 2010. I to w systemie pucharowym – przegrywający odpada.

Możecie nagradzać za zmianę kursu, strategii, poprawę wyników, świetne przejęcie, prezesa-wizjonera czy po prostu wrażenie ogólne. By nie prowadzić żmudnych eliminacji, inwestycyjna część „PB” sama wskazała na finałową szesnastkę. Oto ona:

Boryszew – za reaktywowanie mitu Romana Karosika; tym razem motorem do 20-krotnego wzrostu wyceny od dna bessy okazało się budowanie silnej grupy w oparciu o przejęcia

Eurocash – sam rzut oka na wykres wystarczy; doceniony przez rynek agresywny wzrost, choć ocena byłaby jeszcze wyższa w przypadku finalizacji przejęcia Emperii

Synthos – za znakomite wykorzystanie sprzyjającego otoczenie rynkowe, dzięki czemu jest perłą branży chemicznej na GPW; do poprawienie - relacje inwestorskie

KGHM - lider wzrostów na dużych spółkach, beneficjent miedzianej hossy, która doprowadziła kurs do rekordu

GPW – za debiut roku "w dużej części Europy"; na wyraźny minus - potraktowanie "z buta" inwestorów indywidualnych

Tauron – w konkurencji o miano ulubieńca internautów, pod względem klików, nie ma sobie równych. I za to, że wielu inwestorów przekonało się, że warto być cierpliwym

MW Trade – za to, że pokazał ciągłe działanie czaru Leszka Czarneckiego. I za to, że dał zarobić Portfelowi PB

ABC Data - nie śrubowała ceny w ofercie publicznej, dostosowując się do trudnych warunków rynkowych. Teraz zarząd buduje zaufanie dobrymi, najlepszymi w branży wynikami finansowymi, a akcjonariusze mogą się cieszyć z 60 proc. wzrostu notowań

NWR - za to, że wiedzą, gdzie są konfitury (w Bogdance), ale też że nie chcą ich przejąć za wszelka cenę (co jest korzystne dla mniejszościowych akcjonariuszy)

Kolastyna - za to, że ma menedżerkę (a nie menedżera) i że to całkiem dobra menedżerka, która nie obiecuje gruszek na wierzbie (jak jej niektórzy koledzy), tylko konsekwentnie stara się wyprowadzić spółkę na prostą

Lotos - za przekonanie większości inwestorów, że spółka poradzi sobie z obsługą zadłużenia

PZU - za to, że całkiem przyzwoicie można było zarobić na tej ofercie. I, że państwowy moloch nieźle poczyna sobie na rynku kapitałowym

Radpol - bo prezes Andrzej Sielski ma nosa do przejęć - na razie nie zaliczył żadnej wpadki

City Interactive  - jeden z tegorocznych liderów wzrostu; wszystko przez poprawę wyników i duży sukces sprzedażowy gry Snajper

Duda – za upadek na kolana w ramach przeprosin rynku za „brak opcji walutowych” i mozolne próby odbudowy zaufania – już widoczne na wykresie

Getin Holding – za wszystko, co lubimy u „Rekina z Wrocławia”


Szesnastka wyłoniona. W pucharowe pary ubrała je losowo nasza ulubienica – Szympansica Lucy. Teraz kolej na Was! Każdego dnia typujecie zwycięzcę pary spółek. Po pierwszej rundzie, przyjdzie kolej na ćwierćfinały, półfinały i – na koniec roku – wielki finał. Zapraszamy do wspólnej zabawy!

Szukamy mistrza GPW 2010Szukamy mistrza GPW 2010