Szukamy tworzących nowe technologie

Grzegorz Nawacki
26-10-2006, 00:00

Japońska giełda jest w połowie trendu wzrostowego. Jeszcze przez trzy lata tamtejsze indeksy będą szły mocno do góry.

„Puls Biznesu”: Coraz głośniej jest o tym, że japońska gospodarka się przebudzi. Kiedy?

Kunio Tomiyama, wiceprezes Credit Suisse Asset Management w Japonii: Nasz gospodarka się rozwija. Może nie jest to tempo imponujące, bo PKB rośnie o 2,5 proc. rocznie, ale to wzrost stabilny. Zyski przemysłu wzrosły o 10 proc., jeszcze więcej w małych i średnich spółkach. Nie można zapominać, że japońska gospodarka rozwija się cyklicznie, co widać od 1970 r.: najpierw 10 lat spadków, potem 10 lat wzrostów i znów spadki. Podobne trendy występują w przypadku naszych indeksów giełdowych. Teraz jesteśmy w połowie trendu wzrostowego, co pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość.

Czy jest szansa na przełamanie tego cyklu?

Niewielka. Trend jest widoczny na wszystkich dojrzałych rynkach: i w Japonii, i w USA. Zmiana nie musi oznaczać mocnych spadków, po prostu może nie być wzrostów. Na pewno w następnych trzech latach indeksy będą szły mocno do góry. Najszybciej będą rosły małe i średnie spółki.

Rozwijająca się chińska gospodarka jest sprzymierzeńcem Japonii czy konkurencją?

Jej wpływ jest zdecydowanie pozytywny: wzrost jednej podciąga drugą. Za rządów poprzedniego premiera doszło do ochłodzenia stosunków między obu krajami, ale nowy rząd je odbudowuje. Maleje ryzyko polityczne inwestycji.

Które branże radzą sobie najlepiej?

Trudno wskazać jedną branżę, bo niemal w każdej można znaleźć dobre spółki. Motorem napędowym naszej gospodarki jest branża związana z własnością intelektualną: firmy, które tworzą nowe technologie i umieją je zastosować w biznesie. Staramy się je dobierać do naszego portfolio.

Udaje się?

Nasz fundusz jest jednym z najlepszych w Japonii. W zeszłym roku zainwestowaliśmy w Komatsu, którego kurs w 12 miesięcy wzrósł o 341 proc.

Czym się zajmuje ta firma?

Działa w elektronice, jej sztandarowy produkt to płytki silikonowe do półprzewodników.

Jednak wyniki funduszu małych i średnich spółek japońskich są niestabilne: w 2002 r. -28,26 proc., a w 2005 +65,87.

Słabe wyniki w latach 2000-02 to efekt złej polityki kredytowej w tym czasie w Japonii. Małe i średnie firmy nie były w stanie uzyskiwać kapitału na rozwój. Od czasu reform mają wyższe wyniki, co widać po wynikach funduszu.

Czy Japończycy chętnie inwestują w fundusze?

Niezbyt, to naród konserwatywny. W okresie spadków nie było chętnych do inwestowania w akcje. Ale ci, którzy przechodzą teraz na emeryturę, dysponują często większymi oszczędnościami i przekonują się do aktywniejszego inwestowania.

Jakie fundusze wybierają?

Najczęściej akcyjne. By uniknąć cykli w naszej gospodarce, in- westują też w fundusze zagra-niczne.

Ile czasu spędza pan w biurze?

Oficjalne godziny pracy to 9-17, ale ja przychodzę koło 8 i rzadko udaje mi się wyjść przed 22.

Kunio Tomiyama, zarządzający funduszem PKO/Credit Suisse Małych Spółek Japońskich

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Szukamy tworzących nowe technologie