Szukanie winnego może słono kosztować

opublikowano: 09-04-2014, 00:00

Centrum Unijnych Projektów Transportowych ostrzega publicznych inwestorów. Zrzucanie odpowiedzialności na wykonawców, nawet gdy nie zawinili, to prosta droga do utraty dotacji

Budowlani wykonawcy od miesięcy alarmują, że publiczni inwestorzy próbują przerzucać na nich ryzyko i odpowiedzialność za wszystkie problemy w realizacji zleceń. W ogniu krytyki znalazły się Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) oraz PKP Polskie Linie Kolejowe. Problem dostrzegła Elżbieta Bieńkowska, wicepremier i minister infrastruktury i rozwoju. Zaleciła obu instytucjom oraz wykonawcom wspólne uzgodnienie partnerskich reguł współpracy. Mogą na tym skorzystać obie strony, bo okazuje się, że nieuzasadnione przerzucanie ryzyka na wykonawców może słono kosztować publicznych inwestorów. A konkretnie — utratę części unijnego dofinansowania.

Zobacz więcej

Paweł Szaciłło, prezes CUPT, nie zamierza przymykać oczu na niesprawiedliwy podział odpowiedzialności za realizację infrastrukturalnych inwestycji współfinansowanych przez Brukselę. [FOT. WM]

Przed takim scenariuszem przestrzega Paweł Szaciłło, prezes Centrum Unijnych Projektów Transportowych (CUPT), rządowej instytucji, która jako pierwsza weryfikuje, czy polscy beneficjenci realizują inwestycje zgodnie z regułami wyznaczonymi przez Brukselę. Jeśli projekt nie zyska akceptacji CUPT, nie ma co liczyć na skwitowanie z Brukseli. Portal Rynek Infrastruktury napisał wczoraj, że Paweł Szaciłło wysłał pismo w tej sprawie do ponad 133 beneficjentów.

Nagminny problem

„PB” dotarł do dokumentu, w którym szef CUPT ostrzega, że jeśli publiczni inwestorzy postanowią „wykonawcę obciążać pełną odpowiedzialnością za wszelkiego rodzaju opóźnienia lub trudności w procesie realizacji inwestycji”, nawet jeśli realizujący zlecenie nie mają wpływu na te okoliczności, CUPT albo inne krajowe i unijne instytucje kontrolne mogą uznać wydatki na inwestycje za nieefektywne. Wydatki nieefektywne nie mogą zaś, zgodnie z unijnymi wytycznymi, być zaliczone do tzw. dodatków kwalifikowanych, które refinansuje Bruksela.

— Przerzucanie ryzyka uzyskania wszelkiego rodzaju pozwoleń, decyzji administracyjnych itp. na wykonawców jest nagminną praktyką zamawiających, choć przecież podmioty realizujące kontrakty nie mają żadnego wpływu na pracę instytucji publicznych.

Wykonawcom natomiast zdarza się zaniżać oferty i przerzucać balast realizacji inwestycji na podwykonawców. Konsekwencje to zatrzymanie czy opóźnienie realizacji wielu projektów, co oznacza brak efektywności, który rzeczywiście może mieć wpływ na rozliczenie unijnego dofinansowania.

Dobrze, że list został napisany, szkoda, że tak późno — ocenia Bogusław Liberadzki, były minister transportu, obecnie europoseł i członek Komisji Transportowej przy Parlamencie Europejskim. Paweł Szaciłło podkreśla również, że wykonawcy mogą uznać przerzucanie na nich odpowiedzialności za zdarzenia, na które nie mają wpływu, za ograniczenie konkurencyjności — i w konsekwencji zaskarżyć działania zamawiającego. Skutkiem może być utrata 25 proc. dotacji.

„W związku z powyższym prosimy, aby formułując warunki umowne, (…) nie obciążać wykonawców odpowiedzialnością za zdarzenia i działania, na które nie mają oni wpływu” — napisał Paweł Szaciłło.

To nie do nas

Przedstawiciele podmiotów, które otrzymały pismo, nie czują się jednak adresatami.

— Nie mamy problemów z realizowanymi inwestycjami, mamy dobre relacje z wykonawcami. Wybraliśmy rzetelne firmy, z którymi współpracujemy na partnerskich zasadach — mówi Krzysztof Żuk, prezydent Lublina. Wywołanym do tablicy nie czuje się też Marek Miesztalski, skarbnik Mazowsza.

— Prowadzimy projekty związane z zakupem czy modernizacją taboru przez naszą spółkę — Koleje Mazowieckie — i nie dostrzegamy w ich realizacji żadnych uchybień. Pewnie CUPT przesłało pismo jako przestrogę przed praktykami, które towarzyszą realizacji kontraktów budowlanych — mówi Marek Miesztalski.

Większość beneficjentów, z którymi rozmawiał „PB”, jest przekonana, że pismo dotyczy głównie PLK i GDDKiA. Kolejowa spółka jednak też się nie poczuwa.

— Nie czujemy się adresatem pisma z CUPT. Od kilku miesięcy staramy się budować partnerskie relacje z kontrahentami. Zbudowaliśmy Forum Inwestycyjne, czyli platformę współpracy z wykonawcami. Podczas spotkań dyskutujemy o zasadach realizacji projektów. Już wprowadziliśmyzaliczki, przyspieszone płatności za wykonane prace, ale oczywiście wykonawcy muszą mieć świadomość, że my też stawiamy im wymagania dotyczące gwarancji i jakości inwestycji — podkreśla Wojciech Folejewski, wiceprezes PKP Polskich Linii Kolejowych. Pisma nie skomentowała natomiast GDDKiA. Przedstawiciele tej instytucji są w trudniej sytuacji. Dwa miesiące temu — na wniosek Elżbiety Bieńkowskiej — premier Donald Tusk odwołał Lecha Witeckiego z funkcji szefa dyrekcji.

Jednym z powodów były złe relacje z rynkiem i opóźnienia w realizacji inwestycji. Obecnie jednak w drogowej dyrekcji sporo się zmienia.

— Niedawno spotkaliśmy się z przedstawicielami dyrekcji i PLK, by uzgodnić, jakie elementy realizacji zleceń możemy wspólnie poprawić, usprawnić bez konieczności zmiany prawa, a jakie wymagają zmian prawnych — mówi Jan Styliński, prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.

Spotkanie, zorganizowane z inicjatywy resortu infrastruktury, odbyło się 3 kwietnia, a kolejne zaplanowano na 25 kwietnia.

OKIEM EKSPERTA

Casus drogowej dyrekcji

JERZY KWIECIŃSKI

ekspert BCC i były wiceminister rozwoju regionalnego

List prezesa CUPT był potrzebny. Niedawno przecież wykonawcy zwracali uwagę na to, że GDDKiA stara się na nich przerzucić ryzyko ewentualnej utraty dofinansowania na jednym z kontraktów. Jeśli okaże się, że przerzucanie odpowiedzialności występuje nagminnie, to polskie albo unijne instytucje mogą rozszerzyć kontrolę i zakwestionować wadliwe projekty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu