Szwajcarzy ujawnili, że koordynują ściśle swoje działania z nadzorami w innych krajach, bo „wiele banków z całego świata” jest potencjalnie zamieszanych w sprawę.
Komunikat Finma pojawił się po tym, jak w czerwcu Bloomberg poinformował, że dilerzy walutowi z banków wymieniali się informacjami i wykorzystywali zlecenia klientów do wpływania na kursy wymiany walut aby zwiększyć swoje zyski.

W piątkowym oświadczeniu Finma nie ujawniła jakich firm dotyczy dochodzenie. Komentarzy odmówili też przedstawiciele banków USB i Credit Suisse Group, które już wcześniej były ukarane poza granicami rodzimego rynku.
Według majowego badania Euromoney Institutional Investor, cztery banki miały ponad połowę udziałów w całkowitym handlu na światowym rynku walutowym, którego wartość ocenia się na 5,3 bln USD dziennie. Numerem „1” spośród nich jest Deutsche Bank, który kontroluje ponad 15 proc. , wyprzedzając Citigroup z blisko 15 proc. udziałem. Trzecie miejsce ex aequo przypada na brytyjski Barclays i szwajcarski UBS. Każdy z nich ma 10 proc. udział.