Ten niekorzystny trend zmusił rząd w Sztokholmie do rewizji prognozy przyszłorocznego PKB. Według najnowszych projekcji największa skandynawska gospodarka odnotuje w 2014 r. wzrost rzędu 2,2 proc. Dotychczasowe szacunki zakładały tymczasem dynamikę na poziomie 3 proc.
W tym roku wzrost powinien jeszcze pokryć się z naszymi oczekiwaniami, które mówią o 1,2 proc. dynamice – wyjaśnia Anders Borg, minister finansów.
W minionym roku wzrost gospodarczy osiągnął poziom 0,8 proc.
Spowalniająca gospodarka oznacza, że rząd premiera Fredrika Reinfeldta będzie musiał pogodzić się z deficytem budżetowym zarówno w 2013, jak i 2014 r. Dziura ma wynieść 1,6 proc. w relacji do PKB w tym roku i 1 proc. w 2014 r. Dopiero rok później budżet ma szansę na zbilansowanie.
Według Borga, Szwecja, której gospodarka w połowie jest uzależniona od eksportu, który z kolei w 70 proc. skoncentrowany jest na rynek europejski, straci w przyszłym roku sporo miejsc pracy, co będzie następstwem słabego popytu w strefie euro.
W ciągu minionych 12 miesięcy korona zyskała w stosunku do koszyka walut 9 krajów rozwiniętych około 7,8 proc. i 6 proc. w relacji do euro.