Szwedzi chcą ratować budowę autostrady A-3

Bogdan Tychowski, KGR
22-08-2001, 00:00

Szwedzi chcą ratować budowę autostrady A-3

7 września ma zostać podpisana umowa o utworzeniu konsorcjum na rzecz budowy autostrady A-3, która połączy Skandynawię z Włochami. Inicjatorem jego powstania jest rząd szwedzki, który zapewnia o gotowości finansowego wsparcia budowy tego korytarza transportowego.

Wszystko wskazuje na to, że 7 września samorządy ze Szwecji, Norwegii, Danii, Polski i Czech utworzą konsorcjum na rzecz budowy autostrady A-3. Przebiegający z północy na południe korytarz transportowy połączyć ma Skandynawię z Włochami. Inicjatywa powołania konsorcjum wyszła od rządu szwedzkiego, który zobowiązuje się pomóc w sfinansowaniu budowy A-3. Stanowisko władz Szwecji w tej sprawie przedstawiła, przebywająca w Polsce, delegacja związku gmin województwa Północno-Wschodniej Skanii. W tej sytuacji rząd Polski, który miesiąc temu skreślił z planów budowę A-3, rozważa możliwość zmiany swojego stanowiska.

— Propozycja Szwedów jest interesująca. Nie wykluczamy ponownego rozpatrzenia możliwości budowy tej drogi — Tomasz Zieliński z Ministerstwa Rozwoju Regionalnego.

Miliony dolarów

Delegacja szwedzkiego związku gmin województwa Północno- -Wschodniej Skanii spotkała się z władzami samorządowymi województwa zachodniopomorskiego. Głównym tematem rozmów była właśnie budowa autostrady A-3.

— Jesteśmy w stanie wam pomóc przy budowie autostrady A-3, która połączy Skandynawię z południem Europy. Jest to ważny korytarz, na którym możemy wszyscy zarobić — twierdzi Thomas Lantz, burmistrz Ystad i przewodniczący związku gmin.

Szwedzi nie ukrywali swojego zaniepokojenia skreśleniem z planów budowy A-3. Ich zdaniem, jeśli autostrada nie powstanie, to za kilka lat cały transport ze Skandynawii na południe Europy będzie przebiegał przez Niemcy.

— Uratujemy autostradę A-3 i miliony dolarów, które możemy wspólnie zarobić — mówi burmistrz Ystad.

Także Niemcy są zainteresowani powstaniem tej drogi i kilka samorządów tego kraju rozważa możliwość przystąpienia do planowanego konsorcjum.

Lata walki

W tym roku transport ze Skanii przez Ystad-Świnoujście na południe Europy wzrósł o 20 proc. Jest to jeden z najpoważniejszych argumentów przemawiających za powstaniem autostrady A-3.

— Od lat zabiegamy o budowę autostrady. Zwiększy ona atrakcyjność portu. Na powstaniu A-3 zależy również Szwedom. Najmniejsze zainteresowanie inwestycją przejawia rząd polski — twierdzi Krzysztof Żyndul, członek zarządu Morskiego Portu Szczecin-Świnoujście.

Także samorząd od wielu lat walczy o budowę A-3.

— Droga szybkiego ruchu, jaką obecnie proponuje nam rząd, nie usprawni ruchu tak, jak stałoby się dzięki autostradzie. Cieszy nas to, że Szwedzi są naszym sojusznikiem. Być może skandynawska inicjatywa skłoni rząd do zmiany stanowiska — mówi Jerzy Rupnik, wicemarszałek województwa zachodniopomorskiego.

Pesymizm ministra

Według Jerzego Widzyka, ministra transportu i gospodarki morskiej, trasa A-3 nie zostanie autostradą, lecz tylko drogą ekspresową z powodu niezbyt dużego natężenia ruchu. Będzie to na początku jedna jezdnia, budowana jednak docelowo z węzłami i wszystkimi przejściami, potrzebnymi przy dwóch jezdniach. W ten sposób koszt jej budowy wyniesie około 60 proc. docelowych sum dwujezdniowej drogi ekspresowej. Jedna jezdnia przy obecnym natężeniu ruchu powinna wystarczyć na 10-15 lat. Minister nie spodziewa się, aby budową A-3 byli zainteresowani prywatni inwestorzy. Raczej zostanie zbudowana ze środków budżetu państwa. Ponieważ droga A-3 nie jest uznana za „korytarz transeuropejski”, nie można na jej modernizację wydawać środków przedakcesyjnych. Resort transportu zabiega jednak o włączenie tej drogi do „korytarzy transeuropejskich”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bogdan Tychowski, KGR

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Szwedzi chcą ratować budowę autostrady A-3