Od ostatniej polskiej inwestycji funduszu zarządzanego przez IK Investment Partners, firmę private equity, mijają cztery lata. W 2010 r. przejął Agros-Novę, za — jak spekulowała branża — 1 mld zł, jednego z największych producentów soków, dżemów i przetworów, który w swoim portfelu ma takie marki, jak m.in. Łowicz, Tarczyn, Kotlin i DrWitt.
![Pierwsze nabytki IK VII Fund, zarządzanego przez firmę IK Investment Partners, której szefuje Bjorn Saven, to spółki m.in. ze Skandynawii i Holandii jak Ramuddenbolagen z branży kontroli ruchu czy dostarczający kombinezony ochronne Hansen Protection. Kolejnych zakupów można spodziewać się w Polsce.
[FOT. RAFAŁ KLIMKIEWICZ- -EDYTOR]okazja do zakupów dla naszych funduszy — twierdzi Bjorn Saven. Pierwsze nabytki IK VII Fund, zarządzanego przez firmę IK Investment Partners, której szefuje Bjorn Saven, to spółki m.in. ze Skandynawii i Holandii jak Ramuddenbolagen z branży kontroli ruchu czy dostarczający kombinezony ochronne Hansen Protection. Kolejnych zakupów można spodziewać się w Polsce.
[FOT. RAFAŁ KLIMKIEWICZ- -EDYTOR]okazja do zakupów dla naszych funduszy — twierdzi Bjorn Saven.](http://images.pb.pl/filtered/7efff56a-cdd0-4743-8403-e4fa08a4e07b/6611d2b8-99c6-589d-8182-b9f83891e87b_w_830.jpg)
W ramach nowego funduszu — IK VII Fund, firma zebrała 1,4 mld EUR (zbieranie pieniędzy zakończyło się w październiku 2013 r.). Na razie zainwestowała dopiero 20 proc. tej sumy. Resztę, czyli około 1,1 mld EUR, chciałaby wydać m.in. właśnie u nas.
Duży rynek przyciąga
— Kwotę tę planujemy zainwestować w ciągu najbliższych czterech lat. Szczególnie interesuje nas przemysł lekki, usługi, w tym ochrona zdrowia i przetwórstwo żywności. W Polsce dotychczas kupiliśmy dwie spółki [oprócz Agros-Novy to jeszcze Axtone, producent zderzaków kolejowych, przejęty w 2008 r. — red.], ale wiele z naszych innych spółek portfelowych ma tutaj silne regionalne oddziały. Kluczowy dla nas jest dostęp do dużej liczby konsumentów, a więc możliwość osiągnięcia odpowiedniej skali działalności, dostępność finansowania i perspektywy ekonomiczne danego kraju. Polska spełnia te wszystkie warunki i jest dla nas kluczowym rynkiemdo inwestycji w Europie Środkowej — mówi Bjorn Saven, prezes IK Investment Partners.
Jak wylicza, od przejęcia Agros-Novy, firma przeanalizowała około 50 projektów w Polsce wobec około 100 w całym regionie Europy Środkowo-Wschodniej.
— Ofert na rynku nie brakuje — coraz częściej koncerny, żeby rozwijać swoje 2-3 największe nogi biznesu, decydują się sprzedać tę czwartą, szóstą czy siódmą. Widać to już mocno w krajach Europy Zachodniej i zaczyna być widać i w Polsce. To ciekawa
Kryzys wydłużył inwestycję
Jak tłumaczy, portfolio funduszy zarządzanych przez IK Investment Partners ma być zdywersyfikowane, więc zakup producentów towarów podobnych do już posiadanych nie wchodzi w grę.
— Na jedną spółkę jesteśmy w stanie wyłożyć 50-150 mln EUR kapitału naszych funduszy i dodatkowo wspierać się finansowaniem dłużnym na poziomie 100- 500 mln EUR. Nasz standardowy cel to podwojenie poziomu EBIT w czasie inwestycji, która trwa 3-4 lata. Po tym okresie analizujemy możliwości wyjścia lub decydujemy, że widzimy dalszą możliwość rozwoju spółki — opowiada Bjorn Saven.
Na początku zeszłego roku, jak donosił „The Wall Street Journal”, IK Investment Partners miało przygotowywać się do sprzedaży firmy Axtone i wynajęło Societe Generale do doradzania przy tej transakcji. Do zmian właścicielskich jednak nie doszło. Biorąc pod uwagę czas inwestycji, można by się spodziewać podobnych przygotowań w Agros-Novie.
— Trochę inaczej podchodzimy do spółek nabytych w czasie ostatniego kryzysu czyli w latach 2008-11. Ze względu na zaburzenia gospodarcze ich tempo rozwoju zostało nieco zmienione — spowolnienie sprawiło, że wzrost jest bardziej dynamiczny w momencie, gdy gospodarka wychodzi z kryzysu. Tak jest też w przypadku Agros-Novy, która ma wciąż duży potencjał wzrostu, dlatego nie przymierzamy się do jej sprzedaży — zapewnia Bjorn Saven.
OKIEM EKSPERTA
Agros jeszcze nie skoczył
PIOTR GRAUER
ekspert firmy doradczej KPMG
Skokowego wzrostu przychodów w Agros- Novie, jaki zazwyczaj charakteryzuje inwestycje funduszy private equity, na razie nie było widać. W ramach spółki wyodrębnione są dość wyraźnie dwa segmenty działalności — przetwórstwo owocowe i napoje. Zdecydowanie lepsze perspektywy rozwoju widoczne są w tym pierwszym segmencie i tu też Agros-Nova dokupiła jedną spółkę — Fruktus.
Część sokowa raczej tylko broni udziałów rynkowych i dokonuje wewnętrznych zmian i innowacji, tzn. odświeża etykiety, opakowania itp. Na pewno Agros-Nova stanowi dobrą platformę do wzrostu poprzez dalsze akwizycje, które mogą zwiększyć skalę działalności spółki.