Ze współpracy z bankami litewskie spółki PZU zebrały 8,5 mln zł przypisu. W tym roku liczą na 11 mln zł.
PZU, ubezpieczeniowy gigant, nie tylko w Polsce coraz mocniej rozwija współpracę z bankami.
— Pierwszy rok obecności na litewskim rynku bancassurance przyniósł nam około 8,5 mln zł. Z tego 5,5 mln zł pochodzi z czterech produktów wprowadzonych we współpracy z bankiem Nord LB Lietuva. Pozostałe 3 mln zł to składka klientów korporacyjnych banku — mówi Krzysztof Rosiński, wiceprezes PZU Życie.
Nord LB Lietuva jest trzecim bankiem na tamtejszym rynku. Od niego też w kwietniu 2004 r. PZU kupił dwie spółki ubezpieczeniowe. Dzięki temu udział PZU w litewskim rynku ubezpieczeniowym wzrósł do 16 proc. Najwięcej składki, bo ponad 3 mln zł, wygenerowały ubezpieczenia połączone z pożyczką gotówkową. W porównaniu z wynikami na polskim rynku, litewskie to kropla w morzu, ale...
— Udało nam się ubezpieczyć 112 tys. osób. Litwa ma 3,5 mln mieszkańców, dziesięć razy mniej niż Polska. Proporcjonalnie, w ciągu roku, ubezpieczyliśmy tyle osób, ile w kraju w kilka lat. W Polsce bancassurance PZU to 1,2 mln ubezpieczeń — tłumaczy wiceprezes.
Zapewnia, że ma być lepiej.
— Rynek bancassurance na Litwie dopiero się rozwija. Sądzę, że kilkunastoprocentowe roczne wzrosty rynku są uzasadnione. A niewykluczone, że jeśli — tak jak u nas — pojawi się zapotrzebowanie na ubezpieczenia inwestycyjne, to rynek będzie rósł szybciej — uważa Krzysztof Rosiński.
PZU ma już plan, jak powalczyć o większy kawałek tego tortu.
— Planujemy wprowadzenie trzech nowych produktów. Za kilka tygodni powinniśmy rozpocząć współpracę z drugim bankiem, a do końca roku planujemy pozyskać kolejne dwa. Dzięki temu przypis składki w 2006 r. może wynieść 11 mln zł — mówi wiceprezes.