Będą zmiany w zasadach legalizacji pobytu cudzoziemców w Polsce - wynika z rządowego wykazu prac legislacyjnych i programowych. Resort spraw wewnętrznych i administracji przygotuje pakiet nowych rozwiązań, które mają na celu przede wszystkim usprawnienie postępowań dotyczących udzielania zezwoleń na pobyt czasowy na terytorium naszego kraju, w tym pozwoleń na pobyt czasowy i pracę, które są udzielane najczęściej.

Szczegółowego projektu jeszcze nie ma, ale z jego założeń wynika, że zostaną zniesione wymogi posiadania zapewnionego miejsca zamieszkania oraz źródła stabilnego i regularnego dochodu wystarczającego na utrzymanie siebie i członków swojej rodziny w Polsce. Zamiast nich warunkiem udzielenia wspomnianego zezwolenia ma być gwarancja uzyskiwania wynagrodzenia nie niższego niż określone w nowym rozporządzeniu.
- Zmiana taka może zmniejszyć liczbę dokumentów koniecznych do przedłożenia i wpłynąć na szybsze i łatwiejsze prowadzenie postępowań przez organy administracyjne. Wydaje się to jednak tylko zmianą kosmetyczną, porządkującą liczbę składanych załączników – ocenia Karol Wysocki, kierownik działu #Global MobilityDesk w JP Business Law Firm.
Natomiast prawdziwą rewolucją może być według niego zapowiedź wprowadzenia prostszego trybu zmiany zezwolenia na pobyt czasowy i pracę, gdy podmiot inny od dotychczasowego miałby zatrudniać cudzoziemca. Poza tym rząd chce zmienić warunki zwolnienia z obowiązku posiadania zezwolenia na pracę oraz poszerzyć katalog okoliczności niewymagających zmiany pozwolenia na pobyt czasowy i pracę.
- To może przyczynić się do zwiększenia mobilności w zatrudnieniu migrantów. Obecnie są niejako przywiązani do pracodawcy, na rzecz którego otrzymali zezwolenie na pracę czy pobyt – podkreśla Karol Wysocki.
Resort planuje też wprowadzenie terminów szczególnych na rozpatrzenie sprawy o udzielenie zezwolenia na pobyt czasowy. Ma to trwać do 60 dni od dnia złożenia wniosku wraz z niezbędnymi dokumentami. Bieg tego termin ma być zawieszony do czasu ich doręczenia.
- Z pozoru to może cieszyć. Niekiedy na rozstrzygniecie wojewody czeka się latami. Jednak proponowany przepis może dawać możliwość prowadzenia postępowania w sposób przewlekły. Bo to organ kieruje tym procesem i decyduje, czy ktoś dostarczył odpowiedni materiał dowodowy. Z praktyki wiemy, że bywa z tym różnie. Strony często są wzywane do dostarczenia kolejnych dokumentów – zauważa Karol Wysocki.
Podkreśla, że wymagania co do rodzaju dokumentacji, którą należy składać, nie są jednolite w całym kraju. O tym decydują wojewodowie.