Szykuje się ostra walka o giełdową Hutę Ferrum

Maria Trepińska
opublikowano: 2003-05-08 00:00

Czerwcowe WZA Huty Ferrum rozstrzygnie o losach producenta rur. Po raz kolejny może dojść do walki o wpływy w giełdowej spółce. Na przejęcie kontroli liczy ING BSK, broni nie składa też Zbigniew Engel, prywatny inwestor.

Zarząd giełdowej Huty Ferrum zamierza zwołać na 23 czerwca walne zgromadzenie akcjonariuszy (WZA). Jego głównymi punktami mają być głosowania w sprawie emisji akcji serii C i obligacji oraz zmiany w radzie nadzorczej. To efekt podpisanego 17 kwietnia 2003 r. porozumienia między producentem rur a ING BSK.

Zgodnie z porozumieniem, dotyczącym restrukturyzacji 61,5 mln zł zobowiązań huty wobec ING BSK, strony ustaliły, że 9,4 mln zł zostanie skonwertowane na akcje, które trafią do banku.

— Będzie to emisja wyłącznie dla ING BSK. Po jej objęciu bank zwiększy stan posiadania do 49,66 proc. walorów — wyjaśnia Henryk Pfeifer, prezes Huty Ferrum.

Przegłosowanie tego projektu uchwały będzie wymagało 80 proc. głosów na WZA. Z uwagi na obecny układ właścicielski może to różnie wyglądać. ING BSK ma 28,5 proc. akcji, Skarb Państwa — 14,82 proc., Piotr Wolnicki, były wiceprezes KFI Colloseum — 12,38 proc., Józef Jędruch wraz z KFI — 11,16 proc., Huta Pokój — 5,95 proc. W kwietniu 2002 r. ujawnił się nowy prywatny inwestor — Zbigniew Engel z Krakowa, który może się okazać czarnym koniem. Wraz z Elżbietą Rudzik-Engel oficjalnie posiada 11,16 proc. akcji. Według naszych informacji, może na WZA dysponować około 25 proc. Wiele wskazuje na to, że skupił papiery należące wcześniej do Colloseum. Nie udało nam się z nim jednak skontaktować.

— Powodzenie emisji będzie zależało od tego, czy ING BSK dojdzie porozumienia z prywatnym inwestorem — uważa prezes huty.

Na WZA ma także zapaść decyzja o emisji pięcioletnich obligacji.

— To kolejny element restrukturyzacji finansowej huty wobec banku. Chodzi o 13,7 mln zł długu, który zostanie zamieniony na obligacje — mówi Henryk Pfeifer.

25,9 mln zł zobowiązań krótkoterminowych może zostać zamienione na długoterminowe.

Zarząd Ferrum liczy jednocześnie na to, że w czerwcu lub lipcu wierzyciele spółki pozytywnie zagłosują nad sądowym postępowaniem układowym. Do układu zgłoszono około 22 mln zł, a wierzytelności ING BSK wynoszą 9,5 mln zł.

Zarząd prowadzi także rozmowy z Bankiem Ochrony Środowiska i Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowska o restrukturyzacji zadłużenia, które wynosi wobec nich około 13 mln zł.

— Niezrealizowanie programu restrukturyzacji finansowej będzie jednoznaczne z koniecznością ogłoszenia upadłości — twierdzi prezes Pfeifer.

Zobowiązania huty na koniec I kwartału sięgały około 142 mln zł, a wynikają głównie z nie spłaconych kredytów, zaciągniętych na zakup i budowę linii produkcyjnej z Niemiec, która okazała się w pierwszym okresie eksploatacji dość awaryjna i kosztowna.

— Zobowiązania krótkoterminowe huty sięgają 97 mln zł. Spółka ma bardzo wysokie koszty obsługi finansowej, i to jest jej główny problem. Ale ma szanse na przetrwanie, ponieważ produkuje rury m.in. dla gazownictwa — uważa Jacek Obrocki, dyrektor wydziału analiz Beskidzkiego Domu Maklerskiego.