Czytasz dzięki

Szympansica Lucy gra na giełdzie

Andrzej Stec
opublikowano: 16-04-2009, 00:00

Mieszkanka warszawskiego zoo zbudowała losowo portfel. Porównamy go

z WIG20 i "Portfelem PB"

Czy inwestycje na GPW wymagają wiedzy i dogłębnej analizy? A może wystarczy szczęście i losowy dobór spółek do portfela? Postanowiliśmy to sprawdzić. Pomoże nam w tym gość specjalny — młoda, irlandzka szympansica z warszawskiego zoo o imieniu Lucy. Do naszego eksperymentu nadaje się ona z wielu powodów.

"Szympansy w niepogodne dni oglądają telewizję. Jako zwierzęta o nieprzeciętnej inteligencji ciężko znoszą monotonię i brak zajęć. Dlatego też trzeba im urozmaicać czas" — twierdzą pracownicy zoo. Ostrzegają, że Lucy, choć nie ma licencji maklerskiej, łatwo skóry nie odda.

Tydzień temu w nowoczesnej małpiarni stołecznego zoo zorganizowaliśmy losowanie. Lucy z zamkniętej beczki wyciągnęła przez mały otwór pięć kolorowych piłeczek — każda oznaczona literą przypisaną do spółki z indeksu WIG20. Tak powstał "Portfel Lucy", którego zmieniającą się wartość od dzisiaj można śledzić na stronie portalu pb.pl (notowania.pb.pl/lucy).

Na oczach członków komisji skrutacyjnej i przed fotoreporterami Lucy "zakupiła" więc akcje pięciu blue chipów: koncernu medialnego Agora (dobrze chyba oceniła wpływ podwyżki cen "Gazety Wyborczej" na wyniki finansowe grupy), wypłacającej sowite dywidendy Telekomunikacji Polskiej i przedstawiciela branży informatycznej — Asseco Poland. Znalazło się też miejsce na papiery dwóch spó- łek związanych ze znanymi inwestorami — Biotonu ze stajni Ryszarda Krauzego i Cersanitu Michała Sołowowa (obok czytaj ocenę portfela Lucy przygotowaną przez specjalistę z IDMSA). Każda z wybranych losowo spółek ma równy, 20-procentowy udział w portfelu. Przy założeniu, że Lucy zrealizowałaby transakcje kupna w ubiegłą środę, jej portfel minimalnie by się zmniejszył (o 0,3 proc.). WIG20 (stanowi punkt odniesienia) wzrósł w tym czasie o 1,2 proc., ale to jeszcze o niczym nie świadczy — ocena będzie w dłuższym terminie. Za miesiąc sprawdzimy, jak radzi sobie Lucy na tle

rynku, czyli indeksu WIG20.

Pomysł z Lucy jak ulał pasuje do naszej akcji "Portfel PB".

Przypomnijmy, że od 3 kwietnia komitet inwestycyjny "PB" dysponuje i inwestuje prawdziwą gotówkę. Startowaliśmy od 10 tys. zł zdeponowanych na rachunku partnera akcji — Domu Maklerskiego IDMSA. Na razie wydaliśmy połowę zasobów (obawiamy się korekty trwających już miesiąc wzrostów). Opierając się na propozycjach naszych czytelników składanych na forum pb.pl, kupiliśmy akcje trzech pierwszych spółek: ING BSK, Lotosu i Dom Development. Kolejne decyzje inwestycyjne podejmiemy jeszcze w tym tygodniu. Mamy już pierwsze zyski. Zarobiliśmy na czysto (uwzględniając prowizje) 350 zł. Wobec wzrostu indeksu WIG (jest dla nas tzw. benchmarkiem) w tym czasie o 6,5 proc. Nie jest to oszałamiający wynik, ale warto zauważyć, że podchodząc do nich ostrożnie, zainwestowaliśmy dotąd połowę portfela.

Od dzisiaj, choć to może ryzykowne, będziemy porównywać nasze wyniki nie tylko z indeksem WIG, ale również z osiągnięciami szympansicy Lucy. Motywację — zarówno komitet inwestycyjny, jak i nasi czytelnicy — mamy więc zapewnioną. Co miesiąc będziemy podsumowywać nasze wyniki inwestycyjne i osiągnięte przez Lucy. Sprawdzimy tym samym, czy trzeba się wysilać, budując portfel giełdowy, czy wystarczy tylko uśmiechnąć się do szympansa podczas wizyty w stołecznym zoo.

Zdjęcia z

losowania, film z Lucy w roli głównej oraz bieżącą wartość portfela młodej szympansicy są dostępne na stronie:

notowania.pb.pl/lucy

Okiem EKSPERTA

Piotr Kaczmarek, analityk Domu Maklerskiego IDMSA

Lucy nie jest skazana na porażkę

Tradycja losowego wybierania spółek do portfela ma długą historię i spore sukcesy w propagowaniu teorii, że losowy portfel może spisywać się lepiej od selekcji dokonanych przez profesjonalistów. Głównym wnioskiem w tego typu doświadczeniach jest to, że warto po prostu inwestować bezpośrednio w indeks.

Ograniczenie wyboru dla szympansicy do pięciu spó- łek z WIG20 powoduje, że portfel powinien spisywać się podobnie do indeksu. Gdyby Lucy wybrała te same spółki rok temu, stopa zwrotu nie różniłaby się znacząco od wyników WIG20. Potwierdza to również wysoka korelacja dziennych stóp zwrotu. Warto jednak zauważyć, że wyraźnie gorzej od indeksu portfel wypadłby, gdybyśmy go utworzyli w dołku 18 lutego. Prawdopodobnie więc porównanie wyników szympansicy z "Portfelem PB" będzie zależało od tego, czy ten drugi poradzi sobie z pokonaniem WIG20. Losowanie Lucy może dać podobny zwrot jak indeks.

Ale w końcu, jak to jest? Lucy nie analizowała spółek, ale losowała. A może nasze decyzje też są losowe i tylko układamy sobie do tego losowania ładną historię? Szympansica wcale nie jest skazana na porażkę, choć osobiście stawiam na "Portfel PB".

Decyzje Lucy ocenia IDMSA

Jeśliby spojrzeć na wybór Lucy nie jak na losowanie, ale na świadomy wybór, to można przyjąć, że był on oparty na gruntownej analizie modeli biznesowych spółek oraz ich perspektyw:

Może jest tak, że obserwacje gości zoo dały Lucy szeroką wiedzę, którą postanowiła wykorzystać podczas wyboru spółek do portfela? Weźmy telefony — wszyscy je mają i nie tylko robią nimi zdjęcia zwierzętom, ale przede wszystkim ciągle przez nie gadają. Lucy podejrzewa, że to dobry biznes i wybiera TP.

Wszyscy używają też komputerów. Nie tylko pan weterynarz, ale także goście w zoo ubrani w garnitury. Lucy czuje, że perspektywy dla IT są bardzo dobre i w portfelu ląduje Asseco Poland.

Lucy wie, że nie tylko zwierzęta, ale także ludzie chorują i muszą kupować leki. Wniosek dla szympansicy jest oczywisty i kupuje Bioton.

Nasz zwierzak nie lubi gazet (głównie dlatego, że nie można ich zjeść), ale wie, że ludzie je często czytają, dlatego też wybrała do portfela Agorę.

Choć szympansice podchodzą do sprawy higieny dość specyficznie, Lucy wie, że z ludźmi jest inaczej. Gdzieś trzeba kupić wyposażenie do ładnej, nowej łazienki.

MaŁpy na gieŁdach

ROK 1988

Amerykański dziennik finansowy "The Wall Street Journal" poprosił wybitnych specjalistów z funduszy inwestycyjnych o wybór spółek do półrocznego portfela. O to samo poprosił małpę (w tę rolę wcielali się pracownicy gazety). Ta jednak zamiast analizy, podejmowała decyzje, rzucając lotką do tarczy, na której umieszczono listę spółek z indeksu Dow Jones. Eksperyment powtarzano co miesiąc. Po 100 losowaniach podsumowano wyniki. Okazało się, że specjaliści wygrali tylko 61 razy. Co gorsza — tylko 51 ekspertów osiągnęło wyniki lepsze niż średnia rynkowa (Dow Jones).

ROK 1996

Podobny eksperyment przeprowadził krakowski oddział "Gazety Wyborczej". W szranki stanęła szympansica z krakowskiego zoo o imieniu Karolina, pięć zespołów analityków giełdowych i wybrany w drodze losowania jeden z czytelników. Każdy zbudował portfel składający się z pięciu "najlepszych" spółek. Szympansica wytypowała swoje firmy, wybierając z koszyka oznakowane mandarynki. Po trzech miesiącach podano werdykt. Okazało się, że szympansica "zarobiła" na giełdzie 10 proc. — mniej, niż wzrósł w tym czasie indeks giełdowy (19 proc.). Wygrała jednak z częścią analityków i czytelnikiem "Gazety".

Andrzej Stec

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Andrzej Stec

Polecane