Tajemnica ożywienia tkwi w szczegółach przepisów

Jacek Zalewski
17-04-2002, 00:00

Przyjęty wczoraj przez Radę Ministrów pakiet projektów ustaw, przekładający na język przepisów strategię gospodarczą „Przedsiębiorczość — Rozwój —Praca”, oczekiwany był przez środowiska biznesowe z wyjątkową niecierpliwością. Przedsiębiorcy ogólnie akceptowali strategiczną myśl rządu, ale byli mocno zawiedzeni, że oczywiste pytania o jej rozwinięcie na poziomie operacyjnym (czyli ustawowym) oraz taktycznym (w rozporządzeniach wykonawczych) tak długo wisiały w próżni.

Wczorajsze informacje o legislacyjnych propozycjach rządu również ograniczyły się — siłą rzeczy — do haseł. Dopiero dzisiaj premier i kluczowi ministrowie na specjalnej konferencji przedstawią szczegółową informację o przyjętych rozwiązaniach. Uczestnikami tego spotkania będą organizacje biznesowe oraz przedsiębiorcy, którzy wcześniej zgłaszali uwagi do projektowanych zmian w ustawach. Praktyka uczy, że narada tego typu również nosi zbyt wielki stopień ogólności. Dopiero na podstawie konkretnych druków sejmowych, w których szczegółach tkwią diabły — lub może anioły — będzie można ocenić możliwości powodzenia rządowej strategii ożywienia polskiej gospodarki.

W związku z przyjmowaniem przez rząd pakietu projektów ustaw prorozwojowych, uwaga zarówno mediów, jak i świata biznesu skoncentrowała się na Ministerstwie Gospodarki i jego szefie, Jacku Piechocie. To z nim przeprowadzane są wywiady, to jego zapraszają organizacje przedsiębiorców. Tak się jednak składa, iż zdecydowana większość projektów wyszła z Ministerstwa Finansów (i kilka z Ministerstwa Infrastruktury). Proporcja ta potwierdza zasadność rozwiązania, w którym wicepremierem kierującym Komitetem Rady Ministrów (czyli KERM i KSRM w jednym) jest minister finansów — niezależnie od wszelkich uwarunkowań personalnych i okoliczności towarzyszących powstawaniu rządu SLD-UP-PSL.

Nadrzędność pieniądza nad każdym innym czynnikiem ewentualnego wzrostu gospodarczego ma jeszcze inne przewrotne oblicze — rząd niczym automat powtarza, że powodzenie jego strategii uzależnione jest od kolejnych (pierwsza oczekiwana — już w przyszłym tygodniu!) obniżek stóp procentowych. Aż wypada zapytać (abstrakcyjnie, rzecz jasna) — co będzie, jeśli stopy osiągną wymarzony przez wielu poziom ZERO, a wzrost gospodarczy mimo to nie nastąpi?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Tajemnica ożywienia tkwi w szczegółach przepisów