Po rekordowym 2009 r., od pierwszych miesięcy 2010 r. tempo importu tego metalu do Chin wyraźnie wyhamowało. Analitycy tłumaczyli ten fakt zwiększonym wykorzystywaniem przez chińskich konsumentów zapasów metalu zgromadzonych w roku poprzednim. Większość z nich była jednak zgodna, że tak szybko rozwijająca się gospodarka szybko wyczerpie te nadwyżki i wyraźnie zwiększy zakupy metalu w kolejnych miesiącach. Nie doszło do tego, a oczekiwany powrót inwestorów przesuwa się.
Koniec kwietnia się zbliża, a oczekiwanej zwiększonej aktywności azjatyckich inwestorów nadal nie widać. Obecnie sugerowaną przez analityków datą jest druga połowa roku. Czas pokaże czy tym razem prognozy okażą się trafne. Niepokoi jednak fakt, że ta szybko rozwijająca się gospodarka najwyraźniej nie wykorzystała w ostatnich kilkunastu miesiącach nadwyżki zgromadzonej w 2009 r. Dodatkowo na rynku mówi się o znaczących zapasach metalu w nieoficjalnych magazynach. Wartość tych zapasów szacowana jest na 500-800 tys. ton.
Więcej w piątkowym Pulsie Biznesu.