Tajemnicze zyski BZ WBK

Santander przygląda się BGŻ, ale również bez niego BZ WBK może wskoczyć na miejsce wicelidera w branży.

BZ WBK bardzo wysoko zawiesił poprzeczkę konkurentom wczorajszą publikacją wyników kwartalnych. Bank przebił prognozy nawet najbardziej optymistycznie nastawionych analityków. Po trzech kwartałach miał 1,33 mld zł zysku, a wyłączając koszty integracji, blisko 1,48 mld zł.

NA MINISTRA: Mateusz Morawiecki z każdym kwartałem umacnia pozycję jednego z najlepszych prezesów banku w kraju, a jego sława wyszła już poza branżę. Spekuluje się, że szef BZ WBK może dostać propozycję objęcia rządowej posady. Sam zainteresowany odmawia komentarza w tej sprawie. [FOT. WM]
Zobacz więcej

NA MINISTRA: Mateusz Morawiecki z każdym kwartałem umacnia pozycję jednego z najlepszych prezesów banku w kraju, a jego sława wyszła już poza branżę. Spekuluje się, że szef BZ WBK może dostać propozycję objęcia rządowej posady. Sam zainteresowany odmawia komentarza w tej sprawie. [FOT. WM]

— Bardzo dobry wynik. Oczywiście w dużym stopniu wziął się on z jednorazowych zdarzeń: zyski na obligacjach były większe niż w poprzednim kwartale, koszty integracji też znacząco spadły. Nawet gdyby je odjąć, to wynik jest lepszy o 11 proc. od moich przewidywań — ocenia Andrzej Powierża, analityk DM Citi Handlowego.

Tajemnica sukcesu

Na czym polega sekret BZ WBK, który z kwartału na kwartał pokazuje lepsze wyniki, wpędzając powoli w kompleksy część konkurentów? Andrzej Powierża przyznaje, że nie ma odpowiedzi na to pytanie.

— BZ WBK to na pewno bardzo dobry bank, który potrafi bardzo inteligentnie zarabiać na klientach. W dużym stopniu sukcesy tego banku są dla mnie zagadką, bo trudno wskazać jedną, dwie rzeczy, które zdecydowanie lepiej robi niż inne banki. Wydaje się, że po prostu mało rzeczy robi gorzej niż średnia na rynku. Brak błędów pozwala górować nad resztą — stwierdza Andrzej Powierża. Michał Sobolewski z IDMSA mówi, że jeśli tak dalej pójdzie, to kwestia wicelidera branży bankowej rozstrzygnie się szybciej, niż można się było spodziewać.

— Wynik banku w III kwartale to 537 mln zł. Dla porównania Pekao miał w II kwartale, po odjęciu nadzwyczajnych zysków ze sprzedaży obligacji, około 650 mln zł. Obydwa banki dzieli tymczasem blisko 50 mld zł różnicy w aktywach. Różnica w wyniku jest procentowo znacznie mniejsza. Jeśli BZ BWK włączy do grupy Santander Consumer Bank (SCB), który osiąga zyski na poziomie 500-600 mln zł rocznie, to pozycja Pekao może być zagrożona — mówi Michał Sobolewski.

Miliard, kto da więcej

Możliwe, że BZ WBK pójdzie po drugie miejsce na skróty.

— Przyglądamy się BGŻ, natomiast zaprzeczam, żebyśmy byli zainteresowani Commerzbankiem — powiedział Javier Marin, prezes Banco Santander, właściciel BZ WBK. Komisja Nadzoru Finansowego natychmiast zareagowała na tę wypowiedź: „Grupa Santander w pierwszej kolejności powinna dokończyć poprzednią polską fuzję i wywiązać się ze zobowiązań złożonych przed KNF”. Co do pierwszego wymogu, BZ WBK na przykładzie Kredyt Banku pokazał, jak sprawnie potrafi przejmować, i wchłonięcie SCB to dla niego nie problem. Nie wiemy natomiast, co Hiszpanie obiecali KNF.

Na pewno nie mogą drażnić nadzoru, ponieważ muszą się z nim ułożyć w kwestii integracji SCB z grupą BZ WBK. Pytanie, jak bardzo właściciel BGŻ, Rabobank spieszy się ze sprzedażą i jak bardzo zdeterminowani zakupem banku będą inni oferenci: Pekao i BNP Paribas. Możliwe, że cała sprawa się zakończy, zanim Santander będzie miał wolne ręce.

Z naszych informacji wynika, że BNP Paribas zaoferował za BGŻ okrągły miliard euro, znacznie powyżej ceny zaproponowanej przez Pekao. Przy wartości księgowej banku 3,4 mld zł byłaby to bardzo atrakcyjna oferta.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Banki / Tajemnicze zyski BZ WBK