Tajlandia, dzięki swojej lokalizacji, nazywana jest Bramą do Azji Południowo-Wschodniej. Ten leżący w centrum Azji kraj gwarantuje dostęp do rynku o łącznej wielkości ponad 630 mln osób – trzeciego pod względem wielkości na świecie. Jeśli połączymy to z doskonale zorganizowaną infrastrukturą i systemem łączności – w Tajlandii znajdują się regionalne korytarze gospodarcze, pociągi dużych prędkości, węzeł lotniczy, porty dalekomorskie i rozbudowana sieć transportu drogowego – nie będzie zaskoczeniem, że wielu inwestorów wybiera właśnie ten kraj jako bazę do ekspansji na region ASEAN. Wśród nich są także polscy przedsiębiorcy, którzy zauważyli i umiejętnie wykorzystują potencjału orientalnego królestwa.

Otwartość na inwestorów
Nie tylko strategiczne położenie geograficzne, dostęp do surowców i kompleksowych łańcuchów wartości działają na korzyść Tajlandii. Administracja państwa również stara się bardzo aktywnie przyciągnąć zagranicznych inwestorów. Wychodząc naprzeciw ich potrzebom i oczekiwaniom, rząd powołał specjalne agencje i programy mające na celu ułatwić prowadzenie biznesu z obcym kapitałem w Tajlandii. Najważniejszą z nich jest Board of Investment (BOI). Do głównych obowiązków BOI należy wskazanie zachęt podatkowych i pozapodatkowych odpowiednich dla inwestycji.
– Kluczowe zachęty podatkowe obejmują zwolnienie lub obniżenie podatku dochodowego od osób prawnych, zwolnienie z należności celnych przywozowych na surowce używane do produkcji towarów eksportowych i zwolnienie z należności celnych przywozowych na maszyny używane przy realizacji projektu – mówi Sanlaya Aksharamat, dyrektor biura BOI we Frankfurcie odpowiedzialnego za region Polski.

– Zachęty pozapodatkowe mają na celu ułatwienie inwestorom prowadzenia działalności w Tajlandii. Są to m.in. prawo do posiadania 100 proc. własności zagranicznej, prawo do posiadania ziemi, ułatwienia dotyczące wiz i pozwoleń na pracę dla pracowników zagranicznych – dodaje.
Przy siedzibie BOI w Bangkoku działa One Start One Stop Investment Center (OSOS). Zbiera w jednym miejscu przedstawicieli różnych agend rządowych związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej w celu świadczenia usług i doradztwa na rzecz inwestora, co ułatwia i skraca czas przebrnięcia przez biurokratyczne formalności.
Poza licznymi udogodnieniami firmy planujące ekspansję na tajski rynek mogą natrafić na różnego rodzaju utrudnienia. Biurokratyzacja agencji rządowych jest jedną z głównych niedogodności, problem stanowić mogą również nieaktualne prawo i przestarzałe regulacje. Jednak najbardziej uciążliwa jest bariera językowa spowodowana słabą znajomością języka angielskiego wśród Tajów. Trudności te spotykają się ze zdecydowaną reakcją ze strony rządu Tajlandii. Powiązane z biznesem agencje rządowe przechodzą intensywną cyfryzację, premier pozostaje w stałym kontakcie z sektorem prywatnym gospodarki i proceduje sugerowane przez jego przedstawicieli zmiany w regulacjach ułatwiające prowadzenie działalności, a w placówkach edukacyjnych, od przedszkoli do wyższych uczelni, wprowadzany jest dwujęzyczny program edukacyjny mający zwiększyć umiejętności językowe społeczeństwa.
Dla kogo inwestycje w Tajlandii?
Rząd Królestwa Tajlandii dąży do osiągnięcia statusu gospodarki opartej na wiedzy i zaawansowanych technologiach. W swojej szeroko zakrojonej polityce przyciągania zagranicznych inwestorów Tajlandia kładzie nacisk na innowacyjność, dlatego BOI oferuje różnej wielkości zwolnienia z podatku dochodowego od osób prawnych, w oparciu o poziom technologiczny projektu.
Sanlaya Aksharamat wymienia 10 trendów inwestycyjnych wytypowanych przez BOI, które będą dominowały w nadchodzących latach. Są to: motoryzacja nowej generacji; inteligentna elektronika; zaawansowane rolnictwo i biotechnologia; branża cyfrowa; robotyka i automatyka; gospodarka o obiegu zamkniętym (BCG); centra medyczne; zaawansowane materiały i chemia specjalistyczna / polimer; logistyka i infrastruktura; usługi o wysokiej wartości dodanej (badania i rozwój, IBC, HR, turystyka i wellness skierowana na zamożnego klienta).
Przedsiębiorcy, którzy nie są zainteresowani prowadzeniem działalności w Tajlandii, ale chcieliby pracować lub inwestować na tamtejszym rynku, mogą skorzystać z udogodnienia w postaci Smart Visa. Jest to program mający na celu przyciągnięcie talentów, technologów, inwestorów, kadry kierowniczej i start-upów do pracy w Tajlandii. Smart Visa jest wizą pracowniczą, co oznacza, że osoby, które ją otrzymają, nie muszą mieć dodatkowego pozwolenia na pracę. Przyznawana jest na maksymalnie cztery lata – dwa razy dłużej niż zwykła wiza – i pociąga za sobą wiele przywilejów, np. Smart Visa i możliwość pracy w Tajlandii również dla pozostałych członków rodziny.
Polski biznes w Królestwie
Chęć skorzystania z zachęt rządowych oferowanych przez BOI zgłosić może każda firma planująca inwestycję w Tajlandii. Zachęty przyznawane są konkretnym projektom, więc jeden inwestor może skorzystać z nich wielokrotnie, rozszerzając swoją działalność.
W latach 2010–2020 wsparcie BOI otrzymało 13 projektów z Polski, dotyczących m.in. produkcji rękawic gumowych i oprogramowania.
Największym polskim inwestorem jest grupa Mercator Medical. Od 2003 r. firma zainwestowała w pięć projektów obejmujących produkcję rękawic medycznych i diagnostycznych z lateksu i nitrylu. Grupa jest właścicielem dwóch zakładów produkcyjnych, a w tym roku rozpoczęła budowę trzeciej inwestycji. Nowa fabryka ma uzyskać pełną zdolność produkcyjną w pierwszym półroczu 2022 r., wówczas moce produkcyjne firmy mają przekroczyć wielkość 3,9 mld rękawic rocznie.
Przedstawicielami polskiego sektora IT na tajskim rynku są m.in. firmy Comarch (specjalizująca się w systemach informatycznych) i ClapHere (platforma do zamawiania usług offline, takich jak posiłki w restauracjach czy zabiegi w salonach spa).
Dotychczasowa liczba polskich inwestycji w Tajlandii nie jest wysoka, jednak Board of Investment widzi duży potencjał wśród polskich spółek. Szczególne zapotrzebowanie dotyczy producentów części i komponentów urządzeń medycznych EV oraz stacji ładujących. Polscy inwestorzy zainteresowani zaistnieniem na tajskim rynku mogą skontaktować się bezpośrednio z biurem BOI we Frankfurcie lub z Ambasadą Królestwa Tajlandii w Warszawie. W związku z pandemią COVID-19 uruchomiony został również pełen zakres usług online, takich jak możliwość składania dokumentów, spotkania i umożliwienie inwestorom dotarcia do informacji o BOI za pośrednictwem strony i seminariów internetowych.
O tym, jak w praktyce wygląda prowadzenie działalności w Tajlandii, opowiada Wiesław Żyznowski, prezes Mercator Medical
Jakie są różnice w prowadzeniu działalności gospodarczej w Tajlandii i w Polsce?
Na poziomie ogólnym nie ma zasadniczych różnic. W obu krajach działają te same mechanizmy wolnego rynku i globalne regulacje. Problem zaczyna się, gdy wchodzimy w szczegóły działalności, gdzie ujawniają się różnice w prawie, mentalności, administracji i organizacji. Niemniej przykład Mercator Medical pokazuje, że da się pokonać i prowadzić skuteczny biznes polsko-tajski.
Jakie trudności mogą spotkać przedsiębiorstwa wchodzące na tajski rynek?
Pierwszą barierą jest mało popularny język oraz odrębny alfabet tajski. Do tego dochodzi dosyć mała liczba osób mówiących po angielsku, szczególnie poza aglomeracją Bangkoku. Na rynku istnieją specyficzne przepisy oraz utrudnienia w nabywaniu gruntów i budynków oraz ograniczenia wizowe dla obcokrajowców. Z pewnością odmienność kulturowa, a co za tym idzie podejście do pracy i postrzeganie obcokrajowców, stanowią dodatkowe wyzwanie dla inwestorów z Europy.
Na co należy zwrócić uwagę, rozpoczynając działalność w Tajlandii?
Kluczem do sukcesu będzie rozpoczęcie biznesu przy udziale zaufanego i doświadczonego partnera tajskiego. Taka osoba pozwoli na przejście bariery językowej i odnalezienie się w gąszczu ograniczeń i przepisów czekających na potencjalnego inwestora. Na szczęście na rynku tajskim działa wiele międzynarodowych korporacji, ale też lokalnych firm doradczych, mających spore doświadczenie we współpracy z międzynarodowymi partnerami, mogą one pomóc przełamać pierwsze lody – warto skorzystać z takiej współpracy.
Czy warto się zainteresować tym regionem świata?
Tak, zdecydowanie polecamy innym polskim firmom zainteresowanie inwestycjami w Tajlandii. Szybkie tempo rozwoju Tajlandii i krajów ościennych, ich zaplecze surowcowe oraz dostęp do mobilnej i kompetentnej siły roboczej, sprawiają, że jest to jedno z najlepszych miejsc do inwestowania i budowania swojej obecności. Dodatkową zachętą jest postawa rządu Tajlandii, który za pomocą Board of Investment aktywnie prowadzi politykę zachęcającą zagranicznych inwestorów do zakładania działalności w Tajlandii, przyznając preferencyjne warunki podatkowe nowym inwestycjom.