Tajny plan Multibanku

Paweł Zielewski
opublikowano: 2006-02-06 00:00

Ramię BRE zamierza rzucić granat w sam środek zatłoczonego rynku kredytów hipotecznych. Odbezpieczył już zawleczkę refinansowania.

Konkurencja na rynku kredytów hipotecznych to fikcja. Banki rywalizują o względy klienta głównie na billboardach, ponieważ realnie różnice w cenach kredytów ostatecznie zamykają się w ułamkach procentów. Do takiego wniosku doszli specjaliści z Multibanku, detalicznego ramienia BRE Banku i postanowili przenieść na polski grunt rozwiązanie, które zburzyło kilka lat temu hipoteczny spokój w krajach anglosaskich.

W tajemnicy przed konkurencją bank przygotował ofertę refinansowania kredytu hipotecznego, która nie przypomina dostępnych produktów z refinansowaniem w nazwie.

— Zaproponujemy przeniesienie do nas kredytu hipotecznego z innego banku, ale nie zamierzamy żądać przy tym jakichkolwiek dokumentów oprócz umowy kredytowej, którą klient już ma w domu, oraz polisy ubezpieczeniowej mieszkania, którą już wykupił, zaciągając kredyt — mówi Mariusz Drzewiecki, szef linii hipotecznej Multibanku.

Bank udzieli kredytu w ciągu 24 godzin. Wyceny nieruchomości czy wpisu do księgi bank dokona sam. Nowością jest brak konieczności dostarczania dokumentów, które już raz były analizowane przy ubieganiu się o kredyt. Zamiast ponownej oceny wiarygodności kredytowej klienta liczyć ma się jakość dotychczasowych spłat: minimum 18 miesięcy spłacania kredytu w terminie.

Refinansowanie a` la Multibank umożliwia ponadto wypłatę 100 proc. wartości pierwotnego kredytu i samodzielne zagospodarowanie przez klienta spłaconej już w konkurencji różnicy.

— Nie będziemy kusić ekstraniskim oprocentowaniem, ale klient otrzyma niższe oprocentowanie niż w poprzednim banku — dodaje Mariusz Drzewiecki.

Multibank po 2005 r. zajmuje dalekie 6. miejsce na rynku hipotecznym ze sprzedażą około 1 mld zł.