Tak wychodzisz na typach brokerów

Adrian Boczkowski
opublikowano: 2011-03-25 00:00

Podliczyliśmy stopę zwrotu

z propozycji brokerów

na 2011 r. Niektóre dały solidnie

zarobić już w I kwartale

Wielu drobnych inwestorów polega na profesjonalistach z biur maklerskich. Mają oni bowiem dużą wiedzę o spółkach, metodach wycen, sytuacji rynkowej i czas potrzebny do przeprowadzenia analiz. Na publikację strategii rocznej na 2011 rok zdecydowało się pięciu brokerów, podając też konkretne typy. Postanowiliśmy więc sprawdzić, kto na razie ma największe powody do zadowolenia.

Liderem jest Paweł Burzyński z zespołem analityków DM BZ WBK. Broker ten wyłonił 11 "perełek" na 2011 r., które od publikacji raportu (12 stycznia) dały już średnio zarobić 18,6 proc. Tymczasem WIG zyskał w tym roku zaledwie 1 proc., a średni wynik funduszy akcji polskich z ostatnich trzech miesięcy to 4,1 proc. Z propozycji DM BZ WBK zysków nie przynoszą na razie jedynie Amica i Zastal, ale Paweł Burzyński uważa, że te spółki też mają bardzo dobre perspektywy (czytaj poniżej). Klienci biura, którzy chcieliby nieco aktywniej pograć akcjami małych i średnich spółek, mogą korzystać na przykład z ustalanego co miesiąc portfela takich spółek. Od 18 marca znajduje się w nim 5 całorocznych typów (Cormay, Synthos, Tarnów i Mirbud) oraz 6 spółek spoza tej listy (Grajewo, PEP, Rubicon, Helio, Sadovaya i MNI).

Numerem dwa naszego rankingu jest DM Amerbrokers. Łukasz Rosiński i zespół analityków biura wyłonili 10 spółek o największym potencjale wzrostu kursu. Od tego czasu przeciętny zwrot z ich portfela (wszystkim spółkom przypisujemy równy udział) to 12,1 proc. Wynik byłby zdecydowanie wyższy, gdyby poza wyśmienitymi strzałami w postaci Optimusa i Cormaya (zobacz obok) specjaliści biura wytypowali lepiej kolejne spółki. Połowa polecanych akcji jest na razie na minusie.

Na podium znalazł się jeszcze Sobiesław Pająk i jego zespół analityków z DM IDMSA, których typy dały już zarobić klientom biura średnio 9,4 proc. Jedynie dwie z 10 wymienionych spółek są na minusie (niewielkim). Pod względem jakościowym byłby to więc lepszy portfel niż w przypadku Amerbrokers. Również dlatego, że w propozycjach DM IDMSA znajdziemy bardziej płynne walory. Zespół DM IDMSA warto pochwalić również za to, że swoją strategię na 2011 r. opublikował już 2 stycznia, wyraźnie wcześniej niż konkurenci. Proponowane co miesiąc teoretyczne portfele akcji DM IDMSA biją WIG systematycznie od początku ich publikacji (35 miesięcy).

Na duże spółki postawił zespół Ipopemy Securities, którym kieruje Arkadiusz Chojnacki. Choć fundamentalnie wiele typów wygląda atrakcyjnie, to oparty na nich portfel przyniósłby do tej pory 1,7 proc. straty. Pocieszające jest jednak to, że większość spółek jest na plusie, a na średniej zaważył CEDC (spółka ujawniła duże straty). Dlatego nie można przekreślać portfela Ipopemy. Tym bardziej że do końca roku pozostało przecież jeszcze 9 miesięcy. W tym czasie wiele może się wydarzyć, a w przypadku niektórych blue chipów czas działa na ich korzyść. Rosną bowiem zyski, zwiększa się fundamentalne niedowartościowanie (ostatnio pisaliśmy w tym kontekście m.in. o PZU), a jednocześnie przybliża się perspektywa zniknięcia nawisu podażowego, głównie ze strony MSP. O wyższych zyskach z proponowanego portfela w perspektywie końca roku przekonany jest Arkadiusz Chojnacki (czytaj obok). Na swój czas czekają również spółki typowane przez analityków DI BRE Banku, którym przewodzi Michał Marczak.

Wierzymy w nasze typy

Paweł Burzyński

analityk i strateg DM BZ WBK

Oczekujemy, że każdy z naszych rocznych typów przyniesie przynajmniej kilkadziesiąt procent zysku. Niektóre spółki zaczęły już być doceniane przez rynek, a inne dopiero zaczną. Pomimo dużej zwyżki, wciąż na pierwszym miejscu znajduje się u nas Cormay. Oczekujemy też dalszych wzrostów kursu City Interactive, Grajewa czy Amiki. Stawiamy bowiem nie tylko na interesujące historie inwestycyjne, ale również na spółki, których kursy wciąż, pomimo bardzo silnych wzrostów w 2010 r., nie odzwierciedlają ich potencjału. Na tym etapie nie planujemy zmian na liście naszych "czarnych pereł" na 2011 r.

Konsekwentnie uważamy, że zwyżki wśród blue chipów mogą dotyczyć jedynie spółek surowcowych (KGHM, Orlen i Lotos) oraz pojedynczych banków. To nimi szczególnie interesują się inwestorzy zagraniczni, a to popyt zagraniczny będzie siłą napędową w kolejnych miesiącach. Po ostatniej transakcji sprzedaży akcji Tauronu można spodziewać się, iż obecnie nie hipotetyczna, ale realna podaż akcji ze strony MSP będzie ciążyć na spółkach energetycznych oraz finansowych [PKO BP, PZU — red.]. Nadal spodziewamy się wzrostu WIG20 do 3350 proc., głównie na bazie wzrostu zysków spółek.

Ten rok jeszcze się nie skończył

Arkadiusz Chojnacki

dyrektor biura analiz Ipopema Securities

Jestem przekonany, że wytypowane przez nas spółki dadzą inwestorom wyższy zarobek niż w pierwszych miesiącach tego roku. Spółki wybieraliśmy na cały rok, a to dopiero koniec kwartału. Szczególnie ciekawie wyglądają PKO BP i PZU. Spółki te notują dobre wyniki i fundamentalnie wydają się tanie. Kursy przygasza jednak widmo podaży akcji. Wraz z upływem czasu ten czynnik jednak wygaśnie. Podtrzymujemy nasze roczne typy, choć obecnie wymienilibyśmy CEDC, gdzie zmieniła się sytuacja fundamentalna, na Orbis, który zyska dzięki zbliżającemu się Euro2012.

Warto podkreślić, że sprawdza się nasz scenariusz dla całego rynku. Jego również nie zmieniamy. Oczekujemy wzrostu WIG20 w tym roku o około 20 proc., do 3200-3350 pkt. Oczekiwaliśmy krótkich korekt (5-15 proc.), a siła polskiego rynku wobec rozruchów w Afryce i na Bliskim Wschodzie, kataklizmu w Japonii i jego aspektu nuklearnego potwierdza nasz bazowy scenariusz.