Tak złego września nie było od lat

JKW
opublikowano: 2009-10-19 00:00

Zaczynają się trudne chwile dla rynku pracy. Etatów będzie ubywać coraz szybciej.

Zaczynają się trudne chwile dla rynku pracy. Etatów będzie ubywać coraz szybciej.

To był bardzo zły wrzesień dla rynku pracy. Między 31 sierpnia a 30 września 2009 r. ubyło 3,8 tys. miejsc pracy — podał Główny Urząd Statystyczny. Choć w skali całej gospodarki to niedużo, jednak wynik jest niepokojący. Od 2004 r. wrzesień zawsze przynosił wzrost zatrudnienia, ponieważ przybywało prac sezonowych. Tym razem wczesnojesienny impuls nie wystarczył.

— Obniża się też zatrudnienie w ujęciu rocznym. We wrześniu spadało w tempie 2,4 proc. rok do roku wobec 2,2 proc. w sierpniu. Zaskoczenia jednak nie ma, wyniki są zgodne z prognozami — komentuje Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK.

Nieciekawą sytuację na rynku pracy potwierdzają dane o wynagrodzeniach. We wrześniu przeciętny pracownik przedsiębiorstwa zarobił 3283 zł — to o 3,3 proc. (111 zł) więcej niż w tym samym miesiącu ubiegłego roku. Jeśli dołożymy to tego inflację, która w tym czasie wyniosła 3,4 proc., okaże się, że wzrost cen zjadł w ujęciu realnym całą podwyżkę pensji.

— Dane o zatrudnieniu i wynagrodzeniach pokazują, że realny fundusz płac [wszystkie pieniądze, jaki otrzymali pracownicy — red.] skurczył się w ujęciu rocznym o 2,4 proc. Po sierpniu 2009 r. to najgorszy wynik od ponad pięciu lat — zaznacza Adam Czerniak, ekonomista Invest-Banku.

Ekonomiści podkreślają, że przed nami dalsze pogorszenie na rynku pracy. Bezrobocie będzie rosło, na koniec zimy może osiągnąć 13-14 proc. Do 1-2 proc. wyhamują też pensje.