Takie kryzysy to dla nas nic

  • Jacek Kowalczyk
24-05-2013, 00:00

Polscy przedsiębiorcy po raz kolejny udowadniają, że takie kryzysy jak te, z którymi ostatnio mamy do czynienia, nie robią na nich żadnego wrażenia.

Choć w ostatnich kwartałach polska gospodarka gwałtownie wyhamowała i już wręcz ociera się o recesję (wzrost gospodarczy spadł w pierwszym kwartale 2013 r. do 0,4 proc.), nasze firmy robią swoje i z powodzeniem utrzymują zyskowność. Nawet w okresie dekoniunktury są w stanie zarabiać duże pieniądze i kumulować kapitał na przyszłe inwestycje.

Jak wynika z danych prezentowanych wczoraj przez Główny Urząd Statystyczny, w pierwszym kwartale 2013 r. polskie przedsiębiorstwa (zatrudniające przynajmniej 50 osób i prowadzące pełną księgowość) zarobiły na czysto 17,6 mld zł. Co prawda, to o kilka miliardów mniej niż rok i dwa lata temu, ale nadal jest to całkiem niezły wynik. Skoro gospodarka jest w stagnacji i walczy o to, by nie wpaść w regres, wydawałoby się, że nasi przedsiębiorcy też będą na granicy zyskowności. Tymczasem średni wskaźnik rentowności sprzedaży w analizowanych firmach obniżył się w porównaniu z minionym rokiem tylko nieznacznie — z 4,4 do 4,3 proc. Prowadzenie firmy opłaca się teraz właściwie tak samo jak rok czy dwa lata temu. Przedsiębiorcy przycięli bowiem koszty niemal w takiej samej skali, w jakiej spadły im przychody, więc na swoje i tak wyszli. Skutek jest taki, że w analizowanym okresie dodatni wynik finansowy odnotowało 61,6 proc. firm — tyle samo, ile dwa lata temu i zaledwie o 0,5 pkt proc. mniej niż w poprzednim roku. Te pół procent firm to margines polskiej gospodarki. Tylko nieliczni przedsiębiorcy nie zdążyli zareagować na spowolnienie gospodarcze obcięciem kosztów.

Z tych liczb wyłania się przede wszystkim jeden bardzo optymistyczny wniosek. Firmy nawet teraz — na samym dnie spowolnienia gospodarczego — są w stanie generować kapitał i przeznaczać go na oszczędności. Mają ich już naprawdę dużo. Jak wynika z danych Narodowego Banku Polskiego, na koniec kwietnia 2013 r. przedsiębiorstwa miały ulokowane na depozytach bankowych 180,9 mld zł. Można wręcz powiedzieć, że śpią na pieniądzach. Wskaźnik płynności gotówkowej polskich firm (płynne aktywa — gotówka, akcje itp. — wobec krótkoterminowych zobowiązań) wyniósł w pierwszym kwartale 2013 r. 32,7 proc., czyli od kilku lat utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. W pewnym sensie jest to marnowanie kapitału — zamiast pracować, jest uśpiony na lokatach (banki tę nadpłynność lokują w NBP). Warto mieć jednak świadomość, że jest to amunicja, z której firmy na pewno jeszcze zrobią pożytek. Kiedy koniunktura w polskiej gospodarce się poprawi i polscy przedsiębiorcy nabiorą optymizmu — a prędzej czy późnej musi to nastąpić — firmy będą miały ogromne zasoby kapitału do wykorzystania na inwestycje. Z tej uśpionej obecnie rezerwy jeszcze wszyscy będziemy korzystać.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK KOWALCZYK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Takie kryzysy to dla nas nic