Bolesławska tłocznia płyt CD i DVD szykuje się na mały parkiet.
— Jesteśmy już po audycie finansowym i na NewConnect zadebiutujemy pod koniec sierpnia. Trudno mi oceniać, ile uzyskamy z oferty. Jest na to za wcześnie — przyznaje Andrzej Mackiewicz, prezes Taktu.
Gra wstępna
Firma, która zaczynała karierę od nagrywania kaset magnetofonowych sprzedawanych na bazarach, jest w trakcie przekształcania w spółkę akcyjną i poszukiwania inwestorów.
— Rozmowy trwają z kilkoma funduszami. Nie mogę jednak podawać nazw — zastrzega Marcin Duszyński, prezes Capital One Advisers, firmy doradczej współpracującej z Taktem.
Plan minimum to zdobycie 10 mln zł w jednej lub kilku transzach, które zostaną przeznaczone m.in. na inwestycje w linie produkcyjne związane z wysokiej jakości usługami poligraficznymi wykorzystywanymi w produkcji opakowań.
Wejście na NewConnect to preludium przed debiutem na GPW.
— Takt to firma z ambitnymi planami inwestycyjnymi i dużym potencjałem rozwojowym. Po 9-18 miesiącach na małym parkiecie zapewne wejdzie na GPW — mówi Marcin Duszyński.
W tym roku zysk netto firmy ma sięgnąć 500 tys. EUR (w 2010 r. było 2,3 mln EUR straty) przy 47,2 mln EUR sprzedaży. W przyszłym Takt chce wypracować 1,8 mln EUR.
— Od trzech lat już nie powiększamy mocy produkcyjnych tłoczenia płyt CD, bo trudno budować przyszłość wyłącznie na tym segmencie. Nową tendencją są wydania kolekcjonerskie, dlatego rozbudowujemy dział poligraficzny i introligatorski — mówi Andrzej Mackiewicz.
W ciągu trzech lat na urządzenia umożliwiające produkcję ekskluzywnych wydań Takt wydał 30 mln zł, ale prezes przyznaje, że to dopiero półmetek.
— Aby osiągnąć pełne moce produkcyjne oraz zdobyć kolejne atrakcyjne kontrakty, musimy zainwestować około 19 mln zł — twierdzi Andrzej Mackiewicz.
Europejski image
Dzienne moce produkcyjne Taktu sięgają 700 tys. płyt CD, 500 tys. płyt DFVD, 70 tys. książek w twardej oprawie oraz 50 tys. pudełek do wydań kolekcjonerskich. Firma ma na koncie ekskluzywne wydawnictwa (m. in. Robbie Williams, Queen, Kylie Minogue, Enya, Roxette, Marillion, Budka Suflera, Republika, Behemoth, Czesław Śpiewa).
— Jesteśmy głównym w Europie dostawcą płyt CD dla wytwórni muzycznej EMI oraz trzecim dla Sony Music. Pozytywnie przeszliśmy też próbę sił przygotowaną przez Warrner Music — mówi prezes.
Firma tłoczy też płyty z filmami dla The Walt Disney Company oraz Twentieth Century Fox. Ponadto jest dostawcą nośników dla europejskich niezależnych dystrybutorów filmowych, TVP oraz pierwszego programu fińskiej telewizji.
Po wygranym przetargu na dostawy nośników do Brukseli do firmy zaczęli zgłaszać się bardziej wymagający klienci.
— Dużej gotówki na kontrakcie z Komisją Europejską nie zarobiliśmy, ale zyskaliśmy coś cenniejszego: image. Właśnie przygotowujemy się do testowej produkcji dla firmy Lego — zapewnia Andrzej Mackiewicz.
I już planuje dalszy rozwój.
— Coraz częściej stosowana technika 3D przy produkcji filmów przyczynia się do upowszechnienia zapisu blu-ray. Nowy nośnik coraz częściej trafia pod strzechy, dlatego przygotowujemy się do inwestycji w zaplecze do jego produkcji —twierdzi Andrzej Mackiewicz.
Stanie się to w drugiej połowie 2012 r., a koszt inwestycji sięgnie 2,5-3 mln EUR.