Tamex coraz bliżej giełdy

ANP
opublikowano: 25-11-2010, 00:00

Bez nowej emisji akcji spółka rozpocznie giełdową karierę. Plany ma jednak ambitne.

Bez nowej emisji akcji spółka rozpocznie giełdową karierę. Plany ma jednak ambitne.

Tamex, budujący obiekty sportowe w Polsce i dostarczający nawierzchnię sportową, na początek wejdzie na NewConnect.

— Od dawna byliśmy gotowi do upublicznienia, ale koniunktura na rynku giełdowym nam nie sprzyjała. Przed nami gorący grudzień. Przygotowujemy dokumenty informacyjne i najpóźniej w styczniu pojawimy się na małym parkiecie —mówi Konrad Sobecki, prezes i właściciel ponad 32 proc. akcji.

Pozostali właściciele to fundusz inwestycyjny Investors (35 proc.) oraz zarejestrowana na Cyprze spółka AJW Investments (32,5 proc.).

Tamex zamierza przeprowadzić prywatną ofertę akcji.

— Będą to jedynie akcje sprzedawane, bez nowej emisji. Władzom Tameksu zależy na upublicznieniu, a obecne plany inwestycyjne spółka może realizować z własnych pieniędzy. Ofertę chcemy zamknąć przed świętami. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to w ciągu roku Tamex będzie mógł przejść na główny parkiet — mówi Michał Jarosławski, menedżer w funduszu Investors.

O planach częściowego wyjścia funduszu Investors z Tameksu "PB" pisał w październiku. Natomiast na początku roku informowaliśmy, że z GPW spółka chciała uzyskać 25 mln zł.

Dopiero przejściu na główny parkiet będzie towarzyszyć nowa emisja akcji, z której pieniądze sfinansują przygotowywane akwizycje.

Obecnie w krajowym rynku obiektów sportowych Tamex ma 10,5 proc. udzałów, za trzy lata mają one wynieść 12,4 proc. Władze spółki zapowiadają także szybki wzrost wyników. Prognoza na ten rok zakłada 120,5 mln zł sprzedaży i 6,71 mln zł czystego zarobku. W 2013 r. ma być odpowiednio: ponad 192 mln zł i 12 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ANP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu