Taniec wokół atomu

Barbara Warpechowska
opublikowano: 25-06-2015, 22:00

W Polsce planuje się budowę dwóch elektrowni jądrowych o łącznej mocy około 6 tys. MW

Program polskiej energetyki jądrowej (PPEJ) przyjęła koalicja PO-PSL w 2014 r., ale de facto jest to kontynuacja pomysłu wcześniejszych rządów. O rozwoju energetyki jądrowej mówili m.in. premierzy Marek Belka i Jarosław Kaczyński.

Projekt jądrowy ma charakter przedsięwzięcia narodowego — przekonuje Zdzisław Gawlik, wiceminister skarbu państwa.
Zobacz więcej

TO DOTYCZY WSZYSTKICH:

Projekt jądrowy ma charakter przedsięwzięcia narodowego — przekonuje Zdzisław Gawlik, wiceminister skarbu państwa. Tomasz Pikuła

— Dwie ważne ustawy dla programu jądrowego: ustawa Prawo atomowe i ustawa o przygotowaniu i realizacji inwestycji w zakresie obiektów energetyki jądrowej oraz inwestycji towarzyszących (tzw. ustawa inwestycyjna) zostały przyjęte przy bardzo niewielkiej liczbie głosów przeciw — przypomniał Tomasz Nowacki, zastępca dyrektora Departamentu Energii Jądrowej w Ministerstwie Gospodarki, w czasie debaty, która odbyła się podczas VII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Po co?

Zwolennicy przekonują, że celem polskiego projektu jądrowego jest zapewnienie przewidywalnej ceny energii elektrycznej przy wykorzystaniu zeroemisyjnej technologii, która powinna być uzasadniona ekonomicznie dla inwestorów i możliwa do zaakceptowania dla odbiorców.

— Biorąc pod uwagę politykę klimatyczną UE i dążenie do dalszej redukcji emisji CO 2, musimy budować wysokosprawne, nowoczesne jednostki węglowe, a jednocześnie rozwijać OZE. Jednak technologią pracującą w tzw. podstawie i do tego bezemisyjną jest energetyka jądrowa — mówiłDariusz Marzec, wiceprezes PGE ds. rozwoju.

Gdzie?

Rozważane są dwie lokalizacje, obie w województwie pomorskim — Choczewo i Żarnowiec. W obu wznowiono w tym roku monitoring sejsmiczny i meteorologiczny. Uruchomiono też dodatkowe badania hydrogeologiczne. Trwają analizy oddziaływania inwestycji na obszar Natura 2000, ponieważ lokalizacja Choczewo bezpośrednio graniczy z obszarem wchodzącym w skład Natura 2000.

— W połowie 2015 r. wystąpimy z formalnym wnioskiem o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla planowanego przedsięwzięcia. Jej otrzymanie umożliwi następnie ubieganie się o pozwolenie na budowę — zapowiada Jacek Cichosz, prezes PGE EJ 1 (spółki celowej, powołanej do budowy i eksploatacji elektrowni jądrowej).

W drugiej połowie 2015 r. ma ruszyć tzw. postępowanie zintegrowane, które ma wyłonić partnera strategicznego budowy i eksploatacji pierwszej elektrowni jądrowej. W przyszłym roku PGE EJ 1 planuje rozpocząć kompleksowe badania lokalizacyjne, w tym wiercenia badające m.in. stabilność gruntu.

Za ile?

Ostrożne szacunki związane z przygotowaniem i realizacją budowy pierwszej elektrowni o mocy około 3000 MW mówią o kosztach 40-60 mld zł przy uwzględnieniu nakładów na przygotowanie terenu i infrastrukturę pomocniczą. Zdzisław Gawlik, wiceminister skarbu państwa, podkreśla, że projekt jądrowy ma charakter projektu narodowego. Dlaczego? Ponieważ po 10 proc. w spółce PGE EJ1 objęły KGHM, Enea i Tauron. PGE przygotowała i przekazała do uzgodnień ministrowi gospodarki wnioski z wykonanych analiz o wsparciu dla atomu. Spółka wskazuje m.in. tzw. kontrakt różnicowy jako mechanizm właściwy dla energetyki jądrowej. Założono przy tym, że tego typu mechanizm powinien wykorzystywać narzędzia rynkowe w sposób podobny do zastosowanego w Wielkiej Brytanii. Spółka zakłada wspólnie z rządem wypracowanie mechanizmu wsparcia oraz szczegółowych rozwiązań ekonomiczno-finansowych i prawnych.

— Przy tak regulowanym czy wręcz przeregulowanym rynku energii w UE, niejednorodnym rynku finansowym i istotnych ryzykach związanych z przyszłymi przychodami działającej elektrowni wsparcie jest niezwykle istotne — przekonuje Jacek Cichosz.

Kiedy?

Zgodnie ze wstępnym harmonogramem zatwierdzonym przez rząd w ramach Programu Polskiej Energetyki Jądrowej pierwsza elektrownia ma zacząć działać od końca 2024 r. Jej budowa ma się rozpocząć około 2020 r. Natomiast decyzja o inwestycji zapadnie najprawdopodobniej w 2017 r., kiedy znane już będą warunki finansowania projektu i zostanie wyłoniony partner strategiczny do jego realizacji. Na drugą połowę przyszłej dekady przewidziano rozpoczęcie budowy drugiej elektrowni, by ją zakończyć w 2035. Ale harmonogram może ulec zmianie. Ostatnio Zdzisław Gawlik pytany o start pierwszej siłowni podał datę 2027 r.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu