Tankowce, zwolnijcie

opublikowano: 28-01-2016, 22:00

Największe na świecie firmy naftowe poprosiły właścicieli flot tankowców, aby pływały one wolniej, dzięki czemu nie będzie tak narastać podaż ropy.

Tankowce przewożące 2 mln baryłek pływają obecnie z prędkością około 13 węzłów. Niższa prędkość oznacza, że rejs trwający zwykle 40 dni wydłuża się do 48. Paddy Rodgers, prezes belgijskiej firmy Euronav, największego armatora w Europie, twierdzi, że dostawy do portów są tak duże, że potrzeba składowania ropy na morzu pojawi się wcześniej, niż oczekiwano.

Jego firma może naliczać miesięcznie 75 centów za baryłkę magazynowaną w tankowcu. Są także problemy z logistyką. W Chinach średni czas oczekiwania na rozładunek wynosi tydzień, wcześniej odbywał się zaraz po przybyciu do portu. Tankowce muszą czekać także na Bliskim Wschodzie.

— Nigdy nie widziałem tak nadmiernie zaopatrzonego rynku — stwierdził Paddy Rodgers. Jego supertankowce klasy VLCC zarabiały w 2015 r. 55 tys. USD dziennie, dwukrotnie więcej niż w 2014 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu