Tańsze kredyty za więcej informacji

Magdalena Krukowska
opublikowano: 2005-03-16 00:00

Nowelizacja prawa bankowego związana z wprowadzeniem w życie ustaleń Komitetu Bazylejskiego pomoże przedsiębiorcom.

Niebawem banki będą szacować ryzyko oraz oceniać zdolność kredytową firm na nowych zasadach. Zasady te określa Bazylea II, czyli Nowa Umowa Kapitałowa Komitetu Bazylejskiego — międzynarodowe porozumienie ustanawiające wytyczne dla banków dotyczące zarządzania ryzykiem. Postanowienia umowy w formie dyrektyw mają wejść w życie w 2006 lub 2007 r. W Polsce będą oznaczać nowelizację prawa bankowego.

Zmiany w ocenie

Rekomendacje Komitetu Bazylejskiego mają poprawić bezpieczeństwo depozytariuszy, czyli zminimalizować zagrożenie bankructwa banku. Każdy bank musi zidentyfikować ryzyko, na jakie jest narażony i utrzymywać odpowiedni poziom kapitałów własnych, które je równoważą. Co to oznacza?

— Wdrożenie Bazylei II może mieć wpływ na małe i średnie przedsiębiorstwa, ponieważ banki będą musiały zmienić swoje procedury dotyczące oceny wiarygodności kredytowej — wskazuje Gerhard Huemer, dyrektor w Europejskiej Organizacji Rzemiosła oraz Małych i Średnich Przedsiębiorstw (UEAPME).

Banki, które posługują się zaawansowanym modelem ratingowym klienta, będą mogły utrzymywać niższy kapitał wymagany przy kredytowaniu małych i średnich firm o rocznych obrotach do 50 mln EUR. Dozwolony będzie również szerszy zakres zabezpieczenia i gwarancji. To pozwoli bankom zredukować kapitał, który muszą alokować w przypadku tego rodzaju zabezpieczonego kredytowania.

— Banki, które zajmują się kredytowaniem małych firm (zaangażowanie do 1 mln EUR), będą mogły traktować je jako detalistów i stosując statystyczne modele korzystać z bardziej dokładnego pomiaru ryzyka i jego właściwej wyceny. Tym samym powinny być bardziej skłonne do udzielania pożyczek — uważa Grzegorz Cywiński, wiceprezes ING Banku Śląskiego.

Dokładne prześwietlenie

Wszystko wskazuje zatem na to, że nowe regulacje nie ograniczą dostępu przedsiębiorstw do kredytów. Mogą mieć za to wpływ na kalkulację ceny kredytu. Im większe ryzyko — tym wyższa cena. Dlatego banki będą mogły wymagać zwiększonego poziomu ujawnienia informacji finansowo-księgowych od klientów. A w interesie przedsiębiorców leży, żeby przekonać bank o tym, że będą w stanie spłacić kredyt. I wynegocjować jego niższe oprocentowanie.

— Firmy będą musiały dostosować się do nowego systemu oceny kredytowania przez banki — podkreśla Iwona Janeczek z KSV-Biura Informacji Gospodarczej.

Problem w tym, że ocena małych przedsiębiorstw jest często utrudniona, bo nie prowadzą pełnej księgowości i nie mają obowiązku publikacji wyników. Muszą zatem w inny sposób wykazać, że są wiarygodne. Dla banku może mieć znaczenie nawet to, że właściciel firmy spłaca na czas rachunki telefoniczne. Dlatego przedsiębiorca powinien już przed pierwszą wizytą w banku zadbać o zebranie jak najwięcej pozytywnych informacji o swojej działalności.

— Tylko duże firmy będą zobligowane do dostarczania bankom zewnętrznych raportów dotyczących swoich zobowiązań pieniężnych, ale i mali przedsiębiorcy powinni zadbać o to, aby informacje o ich sytuacji dotarły do biur informacji gospodarczej — zaznacza Iwona Janeczek.

Ustawa z 2003 r. o udostępnianiu informacji gospodarczej daje prawo zgłaszania negatywnych informacji o dłużnikach do biur informacji gospodarczej. O to, by ujawnione były terminowe płatności, które mogą pomóc w pozytywnej ocenie przez bank, muszą postarać się same firmy.

Ważny dobry plan

Bazylea II stawia również nacisk na poprawę zarządzania. Ważne zatem, aby przedsiębiorca zdawał sobie sprawę z tego, co bank uważa za dobre zarządzanie. Chodzi o przekazanie kompletnych informacji na temat strategii biznesowej, która streszcza wizje, cele i zadania firmy, a następnie ich monitoring i aktualizację. Firma powinna również umieć dokonać oceny rynku i konkurencji oraz wziąć pod uwagę wpływ szerszych czynników na swój przemysł lub firmę. Istotna jest umiejętność określenia swojego potencjału i stworzenia przejrzystego planu biznesowego i finansowego. Jasno sformułowane pomysły i fakty dotyczące firmy liczą się dla banków nie mniej niż przeszłość finansowa.