Moda na inkografie, czyli printy, w Polsce raczkuje, mimo że na Zachodzie ma już grono wiernych fanów, którzy cenią sobie obcowanie z dobrą sztuką za niewielkie pieniądze. Zwłaszcza że prace te wychodzą spod ręki znakomitych artystów, są limitowane, sygnowane i podpisywane, mogą więc zyskiwać na wartości.
![TRZECI WYMIAR CZASU 2: Rafał Olbiński [FOT. ARC] TRZECI WYMIAR CZASU 2: Rafał Olbiński [FOT. ARC]](http://images.pb.pl/filtered/39df82a3-c453-4bf5-b2ae-5521ef5dbc07/860d2221-517a-55b7-8865-3e290118ffd6_w_830.jpg)
Nowe techniki grafiki
Inkografia jest cyfrową techniką graficzną (ang. ink — atrament, tusz, farba drukarska; graphics — grafika). Technika ta — następczyni wcześniejszej litografii, fotolitografii i serigrafii — wykorzystywana jest przy reprodukowaniu prac uznanych artystów. Jej zaletą jest wysoka jakość druku i dobór do jej tworzenia najlepszych materiałów, które zapewnią pracom utrzymanie się w dobrej kondycji przez długie lata. Inkografie tworzone są na podobnych zasadach jak inne prace graficzne. Mają ściśle ustalone, limitowane nakłady — 20,50 lub 100 sztuk, są sygnowane i opisywane przez artystę, co nadaje im walor kolekcjonerski. Często są reprodukcjami prac olejnych, akryli, pasteli czy grafik.
— Każda jest własnoręcznie podpisana przez artystę i posiada doskonale zabezpieczony certyfikat autentyczności, który gwarantuje niepowtarzalność każdej inkografii. Zachęcają też ceny. Grafikę wybitnego artysty można już kupić za 700 zł — mówi Michał Olszewski z Desy Modern.
Na zachodnich rynkach prace tego typu uznawane są za kolekcjonerskie i określane są jako printy. Nazwa ta zaczyna funkcjonować również w Polsce.
Print zamiast akrylu
W Polsce inkografie można kupować od trzech lat. Modę na nie propaguje Desa Modern.
— Do współpracy przy projekcie inkografii zaprosiliśmy uznanych polskich artystów współczesnych: Rafała Olbińskiego, Edwarda Dwurnika, Waldemara Świerzego, Jarosława Modzelewskiego i wielu innych. Olejne prace tych twórców osiągają na rynku ceny kilkudziesięciu tysięcy złotych. My chcieliśmy stworzyć prace graficzne na tym samym, najwyższym poziomie dostępne dla szerokiej publiczności. Tak powstała inkografia — tłumaczy Michał Olszewski.
(...)
Cały artykuł znajdziesz >>tutaj
