Czytasz dzięki

„Tarapaty 2”: pionierski mariaż turystyki z filmowcami

Robert Rybarczyk
opublikowano: 18-09-2020, 17:14

W produkcję filmu „Tarapaty 2” w Poznaniu zaangażowała się lokalna organizacja turystyczna. Dzięki temu miasto zyskało nowe narzędzie do promocji.

Eksperymentalna współpraca. Film "Tarapaty 2" obejrzy najpierw w kinach, a potem w telewizji bardzo dużo ludzi. Scenariusz jest tożsamy z podejmowanymi przez nas działaniami promocyjnymi. Wakacje w Poznaniu i okolicach jeszcze nie są popularne. Dlatego możliwość pokazania przez 90 minut filmu pomysłu na ich spędzenie jest dla nas atrakcyjna – zapewnia Jan Mazurczak, prezes Poznańskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej.

Zrzucić z helikoptera Jedyny Pierścień – najpotężniejszy z tolkienowskich Pierścieni Władzy – do wulkanu Ngauruhoe w Nowej Zelandii, czyli Góry Przeznaczenia z „Władcy Pierścieni”? A może stanąć przy fontannie di Trevi w Rzymie i zaryzykować grzywnę 500 euro, by się wykąpać jak Anita Ekberg w „La Dolce Vita” Frederico Felliniego? 10 mln turystów. Przed pandemią tylu tylko we Włoszech zwiedzało miejsca, w których kręcono filmy. Przyciągały fanów spragnionych doświadczenia tego, co na planach filmowych odgrywali ich idole.
Średniowieczne Gubbio w Umbrii, w którym przez wiele lat kręcono serial „Don Matteo”, żyło głównie z turystyki. Kiedy producenci ogłosili, że przenoszą się do pobliskiego Spoleto, zaprotestowali mieszkańcy, władze Gubbio i lokalny biskup. Protesty rozlały się na całe Włochy. Media nad Tybrem opisywały, że ta decyzja dla zabytkowego miasteczka to ogromna strata finansowa. Zyski z pielgrzymujących turystów czerpali właściciele restauracji i hoteli, sklepów z pamiątkami, przewodnicy i biura turystyczne. Przygody księdza detektywa przez lata były najchętniej oglądanym serialem we Włoszech.

Silikon, kadzidło, linie papilarne

Jednym z najpopularniejszych seriali nad Wisłą jest „Ojciec Mateusz”. Tak jak jego włoski odpowiednik opowiada o księdzu rowerzyście rozwiązującym kryminalne zagadki. Akcja rozgrywa się w Sandomierzu.
Dr Andrzej Stasiak z Zakładu Geografii Rekreacji Wydziału Nauk Geograficznych Uniwersytetu Łódzkiego, który specjalizuje się w turystyce filmowej, uważa, że ten serial to najlepszy przykład, jak film może spopularyzować jakąś miejscowość. Dzięki niemu przypomniano sobie o mieście na wiślanej skarpie. Turyści wędrują wąwozami, zwiedzają średniowieczne zabytki i są ciekawi miejsc związanych z filmem, choć akurat serialowy kościół i plebania znajdują się w innych miejscowościach.
W Sandomierzu jest za to wystawa „Świat ojca Mateusza”. Sandomierz.eu podawał po jej otwarciu, że: „Niezwykłą ciekawostką są wiernie odwzorowane figury bohaterów wykonane w najnowocześniejszej technologii (jest to mieszanka silikonowa stosowana w medycynie). Stworzono figury występujących w serialu aktorów: ks. Mateusza Żmigrodzkiego, gospodyni Natalii Borowik, inspektora Oresta Możejko oraz aspiranta Mieczysława Nocula. (…) Dodatkową ciekawostką są zapachy charakterystyczne dla miejsc występujących w serialu. Dla przykładu, w kaplicy kościoła czuć zapach kadzidła”. Na wystawie odtworzono wnętrza serialowych planów, m.in. posterunek, kaplicę, kuchnię. Można też odbić swoje linie papilarne na tablicy daktyloskopijnej i zrobić zdjęcia na tle napisu aresztowany/aresztowana.
Szansa dla wszystkich
W Polsce jest wiele innych miejsc odwiedzanych przez turystów filmowych, m.in: wieś Jeruzal („Ranczo”), Sokółka, Tykocin, Supraśl („U Pana Boga za piecem”, „U Pana Boga w ogródku”, „U Pana Boga za miedzą”), Lubomierz („Sami swoi”) z muzeum Kargula i Pawlaka. Oddzielną kategorią jest polskie Los Angeles, czyli Łódź. Filmowe miasto chętnie i często pojawia się na ekranie. Nakręcono w nim m.in.: „Ziemię obiecaną” i „Powidoki” Andrzeja Wajdy, oskarową „Idę”  Pawła Pawlikowskiego, „Vabank” Juliusza Machulskiego, seriale kryminalne „Paradoks” i „Ultraviolet”.
Za sprawą filmu familijnego „Tarapaty 2” na mapie turystyki filmowej pojawił się także Poznań.
– Liczymy na to, że widzowie filmu lub czytelnicy towarzyszącej mu książki będą chcieli skonfrontować obrazy filmowo-książkowe z rzeczywistością. Atutem filmu jest to, że opowiada nie tylko o miejscach znajdujących się w Poznaniu, ale też o atrakcjach w jego sąsiedztwie. Pozwoli to wydłużyć i uatrakcyjnić wycieczkę śladami bohaterów. Na turystów czekają muzea, Wielkopolski Park Narodowy, kolej drezynowa, dwory i pałace, a także obiekty gastronomiczne i noclegowe. Szlakiem bohaterów filmu można wyruszyć od razu i na pewno nie jest nudny. Jeśli jednak turyści nie przyjadą masowo w poszukiwaniu tych plenerów, to my i tak wygramy. Film obejrzy najpierw w kinach, a potem w telewizji bardzo dużo ludzi. Scenariusz jest tożsamy z podejmowanymi przez nas działaniami promocyjnymi. Wakacje w Poznaniu i okolicach jeszcze nie są popularne. Dlatego możliwość pokazania przez 90 minut filmu pomysłu na ich spędzenie jest dla nas atrakcyjna – zapewnia Jan Mazurczak, prezes Poznańskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej (PLOT).
PLOT została koproducentem filmu.
–  Taka forma współpracy jest eksperymentem. Organizacje turystyczne rzadko angażują się w produkcję filmów fabularnych. Nie znamy podobnej formuły w Polsce. Dla nas to nie tylko szansa na zysk z produkcji czy wspieranie rodzimego przemysłu filmowego, lecz także doskonały pretekst do wykorzystania nowych narzędzi w promocji turystycznej – twierdzi Jan Mazurczak.
Pokłada w tej współpracy duże nadzieje po sukcesie pierwszej części „Tarapatów”. Była najpopularniejszym w kinach polskim filmem familijnym wyprodukowanym po 1989 r.
– Liczymy na to, że „Tarapaty 2” powtórzą ten sukces. Niepewna sytuacja w turystyce i kulturze związana z epidemią koronawirusa może jednak pokrzyżować plany. Pozostaje nam wierzyć, że sytuacja się ustabilizuje, a turystyka filmowa śladami „Tarapatów 2” przyniesie wymierne korzyści gospodarce lokalnej w kolejnych miesiącach. Sami chcemy wykorzystywać przygody bohaterów w promocji turystycznej znacznie dłużej niż film będzie wyświetlany w kinach. Nie mamy szacunków i prognoz odnośnie do poznańskiej turystyki filmowej. Chociaż nasze miasto było obecne w bollywodzkiej superprodukcji „Mersal” i w „Dowodzie życia” z Russelem Crowe, to właśnie „Tarapaty 2” są prawdopodobnie najbardziej świadomą próbą współpracy i wykorzystania filmu do promocji turystycznej. Za wcześnie jednak, by mówić o efektach – przyznaje prezes PLOT.
Wskazuje, że film familijny, którego akcja dzieje się w środku lata w Poznaniu, był idealny, by spróbować takiej formy promocji.
– Tym bardziej że turystyka rodzinna jest naszą mocną stroną – zapewnia Jan Mazurczak.
W filmie „Tarapaty 2” i w towarzyszącej mu powieści przygodowej „Klątwa Lucyny” pojawiają się rzeczywiste miejsca w Poznaniu i okolicach, lecz także te, które powstały w wyobraźni autorki scenariusza. Często inspiracją były konkretne lokacje. W przypadku książki wydano nawet specjalną mapkę z rysunkami miejsc najważniejszych dla losów bohaterów.
– Bazując na niej, stworzyliśmy przewodnik filmowy. Chcemy pokazywać miejsca, które pojawiają się w filmie. Przede wszystkim Muzeum Narodowe i jedyny w Polsce obraz Claude’a Moneta „Plaża w Pourville”. Jego zaginięcie było powodem filmowych tarapatów. Niewykluczone, że w muzeum pojawi się także rozerwana w wyniku wybuchu kopia obrazu, czyli atrakcyjny rekwizyt z planu filmowego. Z jednej strony będzie to gratka dla fanów filmu, a z drugiej – także jego reklama wśród gości muzeum. Nową atrakcją są lekcje muzealne dla uczniów opracowane na podstawie scenariusza filmu. Zakładamy, że znacznie łatwiej opowiadać o malarstwie na podstawie popularnego wśród młodzieży obrazu. Kolejną atrakcją filmową będzie gra miejska. Wątkiem przewodnim jest odwiedzanie miejsc znanych z filmu i sprawdzanie, jak wyglądają naprawdę – wymienia prezes PLOT.

Gotowi na najazd

Na planie. Ekipa "Tarapatów 2 " w trakcie zdjęć w Muzeum Narodowym w Poznaniu. Fot. Łukasz Bąk

Zapewnia, ze Poznań jest gotowy na najazd filmowych turystów. W dniu premiery, która odbędzie się 19 września, współproducent zorganizuje przejazd autokarem turystycznym po miejscach związanych z filmem. Przewodnikami będą aktorzy, który zagrali w tym obrazie. PLOT zarządza punktami informacji turystycznej w Poznaniu. Są w nich już dostępne bezpłatne kolorowanki z rebusami dla najmłodszych. Można też kupić książkę powstałą na podstawie scenariusza filmowego. Będzie także przewodnik-gra związana z filmem i książką. Można odkrywać miejsca, które albo grały w filmie, albo były dla nich inspiracją.
– We wszystkich naszych działaniach staramy się sieciować różne produkty turystyczne, czyli przy okazji jednego tematu sprzedawać także atrakcje nie do końca z nim związane, ale bliskie mu tematycznie lub geograficznie. Dlatego odkrywając dom w Puszczykowie, w którym mieszkała Felka, jedna z bohaterek filmu, będziemy zachęcali do odwiedzenia Muzeum Arkadego Fiedlera w Puszczykowie czy Wielkopolskiego Parku Narodowego. A także sugerowali, gdzie w okolicy można zjeść najlepsze lody – tłumaczy Jan Mazurczak.

Praca wre. Plan zdjęciowy filmu "Tarapaty 2".

Bonem w wirusa

Na srebrnym ekranie. Stara Rzeźnia w Poznaniu - budowla, która zainspirowała filmowców. Fot. Jakub Pindych

Filmowa mapa. Komisariat Policji Poznań Stare Miasto także "zagra"
w "Tarapatach 2". Fot. Jakub Pindych.

Poznańska Lokalna Organizacja Turystyczna podjęła też współpracę z biurami podróży. Powstał zestaw pakietów turystycznych dla rodzin (www.bon.poznan.travel).
– Zrobiliśmy tak, ponieważ ustawa o polskim bonie turystycznym przewiduje możliwość płacenia nim za nocleg lub pakiet turystyczny. Założyliśmy, że łatwiej nam będzie przyciągnąć turystów, jeśli zaproponujemy płacenie bonem za więcej usług niż tylko noclegi. Przygotowane pakiety, opłacane całkowicie za pomocą bonu turystycznego, pozwalają przeżyć atrakcyjny weekend w Poznaniu i okolicach oraz skorzystać z naszej oferty turystycznej – uważa prezes PLOT.
Pakiety są elastyczne – uwzględniają wielkość rodziny, preferencje odnośnie do miejsca noclegowego i odwiedzanych atrakcji oraz długość pobytu (dwa lub trzy dni). Lista pakietów jest stale rozwijana. Pojawiają się dodatkowe propozycje związane z wydarzeniami organizowanymi w mieście i okolicach. Także w związku z premierą książki i filmu przygotowano pakiet turystyczny. Dzięki niemu będzie można zobaczyć miejsca, które pojawiają się w książce i na ekranie lub te, które stanowiły inspirację dla twórców. Zapewnia także wejście na poznańską premierę filmu.
– Z niecierpliwością czekamy na premierę „Tarapatów 2” i na to, jak film zostanie przyjęty przez widzów. Mamy w zanadrzu jeszcze kilka pomysłów, które zaskoczą turystów filmowych – zapowiada prezes PLOT.
Ogólnopolska premiera „Tarapatów 2” odbędzie się 25 września 2020.

Puls Biznesu po godzinach
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE
×
Puls Biznesu po godzinach
autor: Marcin Goralewski
Wysyłany raz w tygodniu
Marcin Goralewski
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Robert Rybarczyk

Polecane