Tarapaty wiceministra Szałamachy

Maria Trepińska
opublikowano: 2007-09-18 00:00

Premier zagrał ostro: albo powstanie grupa węglowo-koksowa, albo Paweł Szałamacha, wiceminister skarbu, straci stanowisko.

Premier zagrał ostro: albo powstanie grupa węglowo-koksowa, albo Paweł Szałamacha, wiceminister skarbu, straci stanowisko.

W miniony czwartek premier Jarosław Kaczyński, na spotkaniu z górnikami w Bytomiu, złożył deklarację, że jeśli do poniedziałku (17 września) sprawa utworzenia grupy węglowo-koksowej nie zostanie doprowadzona do końca, to Paweł Szałamacha, wiceminister skarbu, odejdzie ze stanowiska. To absolutnie nierealny termin, nawet gdyby wiceminister stanął na głowie. Tymczasem związkowcy trzymają premiera za słowo.

— Deklaracja premiera została wypowiedziana publicznie. Wierzę premierowi —mówił wczoraj Dominik Kolorz, szef górniczej Solidarności.

Makulatura z wyceny

Według naszych informacji wiceminister Szałamacha dzisiaj rano ma się spotkać z przedstawicielami zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) w sprawie utworzenia grupy, a to oznaczałoby, że nie zamierza się pakować. Jednak sytuację może wykorzystać Wojciech Jasiński, minister skarbu. Bowiem tajemnicą poliszynela jest to, że wiceminister ostatnio podpadł zwierzchnikowi. Poszło zapewne o próbę odwołania prezesa Lotosu. Czy szef resortu odwoła wiceministra skarbu, nie udało nam się wczoraj uzyskać odpowiedzi. Milczał też Paweł Szałamacha. Z biura prasowego MSP dostaliśmy jedynie informację, że „trwają prace nad powołaniem grupy węglowo-koksowej, ale ta kwestia leży w kompetencjach Ministerstwa Gospodarki.” To nieprawda, ponieważ decyzje właścicielskie zapadają w resorcie skarbu.

Grupa węglowo-koksowa, która ma powstać na bazie JSW, nie może być utworzona z dnia na dzień. Powód? Kombinat Koksochemiczny Zabrze (KKZ) i Zakłady Koksownicze Wałbrzych (ZKW), których akcjami ma być dokapitalizowana JSW, muszą posiadać aktualne wyceny.

— Kilka razy wykonywaliśmy wycenę. Ostatnio nikt nie zwracał się do nas o jej aktualizację. Po sześciu miesiącach traci ona ważność — wyjaśnia Jan Dytko, wiceprezes KKZ.

Również ZKW nie mają aktualnych wycen, a od 15 września Koksownia Przyjaźń.

Wiceminister Szałamacha nic więc szybko zrobić nie może. Inną sprawą jest to, że robił wszystko, aby grupa nie powstała. Miał swoją wizję — konsolidacji dwóch koksowni i wejścia na GPW.

Może koniec roku

— Realny termin utworzenia grupy węglowo-koksowej to koniec roku — uważa Krzysztof Tchórzewski, wiceminister gospodarki, odpowiedzialny za górnictwo.

Prekursorem konsolidacji producenta węgla z koksowniami był rząd SLD. 31 lipca 2007 r. pomysł klepnął rząd PiS. Grupę mają tworzyć trzy koksownie, JSW, kopalnia Budryk oraz Polski Koks.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót