Główny indeks PX 4 kwietnia br. zamknął się pod kreską. Dopiero podpisanie umowy przez rządy Czech i Stanów Zjednoczonych ożywił parkiet z nad Wełtawy. Do złożenia podpisów doszło 8 lipca br. Tego dnia PX otworzył się luką i już do końca dnia utrzymał się na plusie.
Z tego wynika, że „polskim inwestorom” przyjdzie raczej poczekać na faktyczne
podpisanie umowy. Logika tych wydarzeń może być jednak bardzo mylna. Należy
pamiętać, że Polsce udało się wynegocjować wszystko o co się staraliśmy. Sam
minister Sikorski ocenia to jako ogormny sukces. Czy podobnie ocenią inwestorzy?
Na odpowiedź przyjdzie nam poczekać. Ważniejsze jednak od kierunku dzisiejsze
sesji będzie wolumen obrotu. To on będzie świadectwem polskiego sukcesu lub nie.
Na pewno zwróciliśmy uwagę świata. Może byli wśród niej także inwestorzy
zagraniczni.