Tarnowskie Azoty też miały opcje

DI
12-01-2009, 08:44

Jerzy Marciniak, prezes chemicznej spółki, przyznał, że firma skorzystała z feralnych instrumentów. Obniży to wynik za 2008 r. o 10-20 mln zł.

Azoty są pierwszą giełdową spółką skarbu państwa, która przyznała się do inwestycji w toksyczne aktywa. Prezes Marciniak w rozmowie z „Parkietem” zastrzegł, że nie może podać konkretnych kwot. Zastrzega, że jego firma inwestowała dużo ostrożniej niż Ciech – inna spółka chemiczna notowana na warszawskiej giełdzie.

- Dzisiaj jest to więcej niż 10 mln zł, ale na pewno mniej niż niż 20 mln zł – twierdzi Jerzy Marciniak.

Bije się przy tym w piersi

- Tak jak wszystkim na też się wydawało, że banki będą rozdawać pieniądze. A powinna nam się zapalić kontrolka – ocenia prezes Marciniak.

Według „Parkietu”, o sprawie wiedzą już resort skarbu i nadzór spółki.

Na pocieszenie prezes dodaje, że prognoza na ten rok powinna być wykonana. Spółka ma zarobić netto 73,9 mln zł.  DI

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Tarnowskie Azoty też miały opcje