Hinduska firma może dziś przedstawić ofertę zakupu brytyjsko-holenderskiej firmy. Plany mogą pokrzyżować tylko Rosjanie.
Połączenie British Steel z holenderskim Hoogovensem, w którego wyniku powstał Corus, było jedną z pierwszych oznak konsolidacji na rynku hutniczym. Teraz Corus może połączyć siły z indyjskim Tata Steel. Ta ostatnia firma ma dziś złożyć oficjalną ofertę zakupu akcji brytyjsko-holenderskiej spółki. Proponuje 10 mld USD, choć może okazać się, że zapłaci więcej. Walkę cenową zaostrzają rosyjskie Siewierstal i Nowolipieck, także zainteresowane Corusem. Jeśli Corus i Tata połączą siły, w rankingu hutniczym osiągną szóstą pozycję, produkując rocznie 23 mln ton stali.
W europejskim przemyśle stalowym coraz bardziej umacniają się Hindusi i Rosjanie. Po niedawnym przejęciu Arcelora hinduski Mittal Steel stał się największą firmą na świecie.
Prognozy i rzeczywistość
Eksperci międzynarodowej organizacji World Steel Dynamics przewidywali natomiast, że to Arcelor, a nie Tata, połączy się z Corusem. Według ich prognoz, zabiegający o Corusa rosyjski Siewierstal ma zbudować grupę z US Steel, a Nowolipieck zawrze mariaż z chińskim Bao Steel. Tymczasem Rosjanie coraz silniej prą ku Europie. Londyński portal hutniczy Steel Business Briefing podał właśnie, że Nowolipieck planuje do końca roku powołać joint venture ze szwajcarskim Duferco. Dzięki temu będzie dostarczał do jego amerykańskich, francuskich, belgijskich i włoskich hut 4 mln ton półwyrobów stalowych.
Ukraińskie ambicje
O miejsce w pierwszej dziesiątce ma powalczyć także Ukraina. Kilka dni temu Wiktor Janukowycz, jej premier, spotkał się z przedstawicielami ukraińskich zakładów i zapowiedział m.in. poprawę systemu podatkowego, by wspomóc napływ inwestycji. Ambicje są duże, Ukraina chce awansować z 17. miejsca w stalowym rankingu produkcji na szóste.