Tauron nie zdołał odrobić strat z debiutu

MZ
opublikowano: 2010-07-02 00:00

Po słabej inauguracji notowań na drugiej sesji Tauron też nie zachwycił. Na otwarciu sesji kurs energetycznej spółki spadł o 0,8 proc., do 5,01 zł. W pierwszych minutach bariera 5 zł, która wydawała się silnym wsparciem, nie została naruszona. Po godzinie podaż próbowała ją przetestować. Kurs spadł poniżej, aż do 4,96 zł.

Test dał jednoznaczną odpowiedź, że bariera 5 zł jest bardzo silna. Popyt mocno się uaktywnił i kurs szybko wybił się ponad 5 zł. Tu długo trwały jeszcze zapasy, a cena wahała się od 5 do 5,01 zł. Obroty zgasły. Mało kto miał ochotę sprzedawać akcje 12-13 groszy poniżej ceny sprzedaży w ofercie publicznej.

Po 12.30 kurs powoli ruszył w górę. Notowaniom spółki nieco pomogły indeksy. Po południu kurs Tauronu zaczął zbliżać się do wyceny ze środowego zamknięcia (5,05 zł), dochodząc nawet do 5,06 zł. Zbiegło się to z odrabianiem strat przez główne indeksy warszawskiej giełdy. Popyt był jednak zbyt słaby, by zakończyć sesję na plusie i zbliżyć się nieco do ceny sprzedaży z oferty publicznej. Na koniec sesji transakcje zawierano po 5,05 zł, czyli po cenie z zamknięcia debiutanckiej sesji. Obroty wyniosły 193 mln zł. Jak na pierwsze dni handlu spółką, której oferta publiczna była warta 4,2 mld zł, nie jest to wielki wynik. Wielkiego popytu na akcje energetycznej spółki nie ma. Nie ma też paniki ani ochoty do pozbywania się Tauronu za wszelką cenę.

Kursowi Tauronu nie

pomogła pozytywna rekomendacja wydana wczoraj przez analityków Raiffeisena. Wyceniają oni papiery spółki na 6 zł. Raiffeisen Centrobank w swojej pierwszej rekomendacji dla spółki zaleca kupno jej walorów.