Techmex po raz trzeci spróbuje wejść na GPW

Mariusz Zielke
opublikowano: 2002-02-19 00:00

Techmex nie wyklucza podjęcia kolejnej, trzeciej już, próby wejścia na GPW. Warunkiem jest jednak poprawa giełdowej koniunktury. Po zakupie większościowego pakietu akcji Karen Notebook bielski dystrybutor, który chce odejść od wizerunku firmy stricte handlowej, rozważa kolejne przejęcia.

Techmex, spółka z Bielska-Białej do niedawna kojarząca się z dystrybucją IT, a obecnie tworząca grupę firm informatycznych, może w 2002 r. podjąć jeszcze jedną próbę wejścia na GPW. W końcu 2000 r. dwukrotnie giełdowe plany pogrzebało zbyt małe zainteresowanie inwestorów.

— Nie wykluczamy wejścia na GPW jeszcze w tym roku, oczywiście jeżeli będą ku temu warunki. Proceduralnie jesteśmy przygotowani do uruchomienia emisji w ciągu 30 dni. Niestety, ostatni rok na GPW trudno oceniać w kategoriach sukcesu. Atmosfera wokół spółek giełdowych nie sprzyja rozmowom z inwestorami. Dlatego też bardzo ostrożnie traktujemy tę drogę rozwoju kapitałowego — mówi Jacek Studencki, prezes Techmexu.

Techmexowi przydałoby się jednak dofinansowanie. Wysokie koszty, które w 2001 r. wzrosły do 28,35 mln zł, są związane przede wszystkim z kosztami pozyskania kapitału.

— Mimo to wygenerowaliśmy 1,2 mln zł zysku. Realny zysk pozostał jednak w bankach i to one są od kilku lat beneficjentami efektywnego rozwoju spółki — mówi Jacek Studencki.

Jest to problem większości firm, które są zmuszone do finansowania kredytami. W efekcie koszty finansowania działalności są znacznie wyższe od oczekiwanych. Dlatego Techmex już od dłuższego czasu nie chce być postrzegany jako firma handlowa. Dywersyfikacja działalności zmierza do stopniowego odchodzenia od tradycyjnej dystrybucji w kierunku usług informatycznych, sprzedaży oprogramowania oraz kompleksowych rozwiązań IT.

— Koncepcja powołania grupy kapitałowej w 1998 r. i dywersyfikacja podstawowej działalności handlowej spółki matki przez rozwój usług, tworzenie oprogramowania i budowę rozwiązań dla rynku telekomunikacyjnego w spółkach zależnych już dała efekty. Udało nam się podwyższyć poziom marż. W czwartym kwartale 2001 r. uzyskaliśmy zysk operacyjny ponad cztery razy wyższy (4,77 mln zł) niż w analogicznym okresie 2000 r. — mówi prezes.

Jacek Studencki zapewnia, że 2002 r. będzie pierwszym rokiem, kiedy wyniki spółek zależnych przyniosą około 25 proc. zysku netto grupy kapitałowej.

— Już w 2002 r. spodziewamy się, że sprzedaż towarów nie przekroczy 50 proc. przychodów. Wdrożenie nowego systemu informatycznego Morfeusz pozwoliło obniżyć koszty stałe obsługi sprzedaży, a nowe procedury umożliwiły ocenę rentowności poszczególnych obszarów działalności. Spodziewamy się, że w ciągu dwóch miesięcy nastąpi redukcja zadłużenia o blisko 30 proc. — zapowiada prezes.

Nie wyklucza też dalszej aktywności w konsolidacji branży. W ciągu ostatnich lat Techmex kupił System 3000 i American Computer & Games (obecnie AC Serwis). Ostatnio spółka przejęła też część pracowników upadającego STG i na ich bazie utworzyła oddział we Wrocławiu. W ubiegły piątek Techmex oficjalnie poinformował o przejęciu kontroli nad Karen Notebook kosztem zaledwie nieco ponad 1 mln zł. Spółka borykała się od dłuższego czasu z zadłużeniem, w tym także wobec Techmexu.

— Cena, którą zapłaciliśmy za akcje tej firmy, jest atrakcyjna. W trudnej sytuacji gospodarczej zdecydowanie łatwiejsze jest przejęcie już istniejącej spółki, o ustabilizowanej pozycji rynkowej, ze znaną marką oraz grupą odbiorców, mającą problemy finansowe, niż zbudowanie takiego podmiotu od podstaw. Wszystko jednak zależy od ceny. Czasami bardziej opłacalnym ruchem jest przejęcie kluczowych specjalistów i otwarcie oddziału firmy w innym mieście. Nie wykluczamy jednak kolejnych przejęć. To dobry czas dla kupujących — zaznacza prezes Techmexu.

Okiem eksperta

Trzeba czasu

To nie jest dobry moment na debiut giełdowy takiej spółki, jak Techmex. Mimo prób dywersyfikacji działalności w kierunku produktów software’owych spółka wciąż jest postrzegana jako przedstawiciel branży dystrybucyjnej, a to nie jest sektor cieszący się zainteresowaniem inwestorów. Techmex potrzebuje jeszcze czasu i lepszych wyników. Jeśli uda mu się poprawić rentowność i strukturę przychodów, być może wejście na GPW będzie możliwe w przyszłym roku. Teraz trudno byłoby przekonać inwestorów do zakupu jego akcji.

Przemysław Sawala-Uryasz

analityk DM BZ WBK