Technologia hamuje rajd, inwestorów niepokoi inflacja i Bliski Wschód

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2026-05-15 13:33

Kontrakty na amerykańskie indeksy wyraźnie spadają po rekordach na Wall Street. Inwestorzy realizują zyski na spółkach technologicznych, rosną rentowności obligacji, a konflikt na Bliskim Wschodzie ponownie podbija obawy o inflację i stopy procentowe Fed.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Piątkowy handel na Wall Street może rozpocząć się pod znakiem wyraźnej korekty po serii historycznych rekordów amerykańskich indeksów. Kontrakty terminowe na główne indeksy giełdowe w USA spadają przed rozpoczęciem sesji, a najsilniejsza presja widoczna jest w sektorze technologicznym, który w ostatnich tygodniach napędzał cały rynek.

Na około dwie godziny przed startem handlu kontrakty na Dow Jones Industrial Average traciły 0,5 proc., kontrakty na S&P 500 spadały o 0,88 proc., a Nasdaq 100 zniżkował o 1,26 proc. Tym samym inwestorzy przystąpili do realizacji zysków po kolejnych rekordach ustanowionych dzień wcześniej przez indeksy S&P 500 i Nasdaq. Dow Jones ponownie przekroczył psychologiczną granicę 50 tys. punktów, natomiast S&P 500 po raz pierwszy w historii zamknął się powyżej 7,5 tys. punktów.

Rajd AI traci impet

W centrum uwagi pozostają spółki technologiczne korzystające z boomu na sztuczną inteligencję. To właśnie one odpowiadały za większość tegorocznych wzrostów na Wall Street, jednak coraz więcej analityków zwraca uwagę, że hossa staje się coraz mniej szeroka i opiera się głównie na kilku największych firmach technologicznych.

Presja sprzedażowa jest widoczna już przed otwarciem rynku. Akcje producenta pamięci Micron oraz spółki Applied Materials tracą po około 3 proc., a Nvidia spada o ponad 2 proc. Mimo że Applied Materials przedstawił prognozy wyników lepsze od oczekiwań rynku, inwestorzy zdecydowali się na realizację zysków po wcześniejszych dynamicznych wzrostach kursu.

Rosną rentowności obligacji i obawy o Fed

Nastroje na rynku pogarsza również wzrost rentowności amerykańskich obligacji skarbowych. Dochodowość 10-letnich papierów skarbowych wzrosła do 4,54 proc., osiągając najwyższy poziom od czerwca 2025 roku. Inwestorzy obawiają się, że utrzymująca się presja inflacyjna może zmusić Rezerwę Federalną do bardziej restrykcyjnej polityki monetarnej.

Według narzędzia FedWatch prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych Fed o 25 punktów bazowych w grudniu wzrosło w ciągu tygodnia do około 40 proc., czyli ponad dwukrotnie.

Rosnące rentowności obligacji szczególnie negatywnie wpływają na sektor technologiczny, ponieważ wyższe koszty pieniądza obniżają atrakcyjność spółek wycenianych głównie na podstawie przyszłych zysków.

Wojna na Bliskim Wschodzie znów podbija ceny ropy

Dodatkowym źródłem niepokoju pozostaje sytuacja na Bliskim Wschodzie. Ceny ropy Brent wzrosły o blisko 3 proc., przekraczając poziom 109 dolarów za baryłkę. Rynek nadal obawia się zakłóceń w dostawach surowca po zamknięciu Cieśniny Ormuz — kluczowego szlaku transportu ropy na świecie.

Rosnące ceny energii natychmiast przełożyły się na przecenę akcji linii lotniczych, w tym Delta Air Lines, United Airlines oraz Southwest Airlines i Alaska Air.

Brak przełomu po szczycie USA–Chiny

Inwestorzy z rozczarowaniem przyjęli także zakończenie szczytu prezydenta USA Donalda Trumpa i przywódcy Chin Xi Jinpinga. Choć obie strony zgodziły się co do konieczności utrzymania otwartej Cieśniny Ormuz, rynek nie otrzymał sygnałów świadczących o większym przełomie w relacjach handlowych czy geopolitycznych.

Wśród nielicznych konkretnych informacji pojawiły się doniesienia dotyczące zamówień na samoloty Boeinga, jednak inwestorzy liczyli na wyraźniejsze deklaracje dotyczące handlu i ceł.

Mimo piątkowej korekty amerykańskie indeksy pozostają na dobrej drodze do kolejnego udanego tygodnia. S&P 500 i Nasdaq mogą zakończyć siódmy tydzień wzrostów z rzędu, a Dow Jones szósty w ciągu ostatnich siedmiu tygodni.