Technologia Huawei na straży bioróżnorodności

Partnerem publikacji jest Huawei Polska
opublikowano: 2024-05-27 16:51

Śpiew ptaka, wycie wilka i ryk żubra z Puszczy Białowieskiej. Między innymi takie odgłosy zwierząt zarejestrowano we wspólnym projekcie Huawei i Białowieskiego Parku Narodowego. Cel jest szczytny, bo chodzi o ochronę naszego wspólnego przyrodniczego dziedzictwa.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Wyobraźcie sobie, że stoicie pośrodku Puszczy Białowieskiej, a wokół was jest cisza. No dobrze, może nie całkowita cisza, bo jak wiadomo, natura uwielbia dźwięki – śpiew ptaków, brzęczenie owadów, chrumkanie dzików i porykiwanie jeleni, nie wspominając już o szumie kryształowo czystej wody w strumieniu i szmerze liści, gdy wiatr porusza koronami drzew. Teraz wyobraźcie sobie, że ktoś postanowił posłuchać i przeanalizować tę symfonię natury, i to nie tylko dla przyjemności. Brzmi jak początek szalonego pomysłu, prawda? Ale oto jesteśmy w samym sercu technologicznej rewolucji, w pradawnym lesie.

Białowieski Park Narodowy (BPN), start-up Rainforest Connection (RFCx) oraz Huawei połączyli siły, by w ramach inicjatywy TECH4ALL zamienić puszczę w supernowoczesne studio nagrań. Za cel obrali sobie monitorowanie bioróżnorodności. Jeśli myślicie, że to kolejny nudny projekt badawczy, jesteście w błędzie – zebrali ponad milion próbek dźwiękowych! Tak jest, milion! Gdyby każdy z tych dźwięków był orzechem laskowym, wiewiórki miałyby zapas na kilkadziesiąt lat.

Z mikrofonami wśród zwierząt

Teraz szczegóły, które BPN, RFCx i Huawei przedstawili 21 maja na spotkaniu z dziennikarzami w Warszawie. Na terenie Puszczy Białowieskiej rozlokowano 70 urządzeń offline o nazwie AudioMoth Edge i trzy urządzenia Guardian. Te cudeńka technologii są jak James Bond wśród rejestratorów dźwięku. Wyłapują wszystko, od szelestu liści po ultradźwiękowe koncerty nietoperzy. Robią to z precyzją godną najlepszych mikrofonów na świecie. Następnie zapisują dźwięki na kartach SD w formie nieskompresowanej. Można to porównać do nagrywania koncertu orkiestry symfonicznej, gdzie identyfikuje się miejsce i czas każdej zagranej przez instrumenty nuty.

Ale to jeszcze nie koniec! Urządzenia Guardian są zasilane energią słoneczną i wyposażone w mikroodbiorniki oraz anteny do przesyłania danych audio do chmury przez sieć GSM. Tak, dobrze słyszeliście – dane lecą w chmurę! To wszystko po to, by sztuczna inteligencja mogła je analizować. Wyobraźcie sobie AI siedzącą przed komputerem, słuchającą odgłosów lasu i mówiącą: „Hmm, to brzmi jak żaba, ale może to być również bardzo rozentuzjazmowany ptak”.

Inicjatywa w Puszczy Białowieskiej jest częścią dużego przedsięwzięcia, które Huawei prowadzi od 2019 r. z ponad 30 międzynarodowymi partnerami, wykorzystując technologie cyfrowe do ochrony i odbudowy 46 obszarów chronionych na całym świecie – od tropikalnych lasów deszczowych Amazonii po oazy mokradeł we Włoszech i rafy koralowe u wschodniego wybrzeża Mauritiusa.

– Jestem dumny z tego, że jeden z takich projektów realizujemy również w Polsce, gdzie jesteśmy jako firma obecni już 20 lat. W najcenniejszym ekosystemie przyrodniczym – Puszczy Białowieskiej, która znajduje się na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO, razem z pracownikami Białowieskiego Parku Narodowego oraz we współpracy z amerykańską fundacją Rainforest Connection, zbadaliśmy stan bioróżnorodności kompleksu. Mamy nadzieję, że wyniki naszej wspólnej pracy przyczynią się do dalszej ochrony i zachowania tego unikatowego ekosystemu dla przyszłych pokoleń – komentuje Ryszard Hordyński, dyrektor ds. strategii i komunikacji Huawei Polska.

Mamy nadzieję, że wyniki naszej współpracy z Białowieskim Parkiem Narodowym oraz fundacją Rainforest Connection przyczynią się do dalszej ochrony i zachowania tego unikatowego ekosystemu, jakim jest Puszcza Białowieska, dla przyszłych pokoleń.

Ryszard Hordyński
dyrektor ds. strategii i komunikacji Huawei Polska

Projekt pasywnego monitoringu akustycznego (PAM) trwał od 27 marca do 9 czerwca 2023 r. Puszcza została naszpikowana nowoczesną technologią. W 61 różnych miejscach zainstalowano rejestratory AudioMoth. Te małe gadżety rejestrowały odgłosy ptaków w szczycie sezonu ich aktywności, który przypada na okres kwiecień – czerwiec. Każdy z tych rejestratorów był jak niestrudzony reporter, który przez 37 dni dokumentował dźwięki puszczy. W rezultacie zebrano ponad milion jednominutowych nagrań! Gdybyśmy chcieli odsłuchać całość, potrzebowalibyśmy około dwóch lat bez przerwy.

Te wszystkie dźwięki były na bieżąco przesyłane do chmury na platformę Arbimon, gdzie sztuczna inteligencja analizowała każdy szelest, każdy ptasi śpiew i każde wycie wilka. To niesamowite, że algorytmy umieją rozpoznać, czy to, co słyszą, to dzik, jeleń, czy może wędrowiec głośno jedzący kanapkę.

Bezkrwawe łowy

W efekcie tej akustycznej przygody zidentyfikowano 56 gatunków zwierząt, w tym 52 gatunki ptaków, trzy ssaki i jednego płaza. To około 36 proc. wszystkich gatunków występujących w Białowieży. Nasuwa się analogia z listą gości na wielkim przyjęciu natury – od wilka szarego przez jelenia po majestatycznego żubra. Te dźwięki są teraz dostępne na stronie www.posluchajpuszczy.pl, gdzie każdy może posłuchać, jak brzmi prawdziwa, niezakłócona przyroda. Inicjatywa TECH4ALL w Puszczy Białowieskiej ma być kontynuowana.