W efekcie indeks Stoxx Europe 600 osunął się o 0,9 proc. przerywając dwudniową serię wzrostów. Oczywiście nie oznacza to automatycznie, że będzie notował spadek na zamknięciu sesji.
Najmocniej oberwało się sektorowi technologicznemu, który zanotował spadek aż o 3,2 proc. Głównym powodem był kolejny cios wymierzony w Nvidię – amerykański gigant chipowy został objęty zakazem sprzedaży swojego zaawansowanego układu H20 do Chin. Oznacza to nie tylko potencjalną stratę miliardowych przychodów (firma już teraz rezerwuje 5,5 mld USD kosztów), ale i wyraźny sygnał o zaostrzeniu wojny technologicznej między Waszyngtonem a Pekinem.
Na tej fali mocno ucierpiało również ASML Holding – europejski potentat w dziedzinie maszyn do produkcji układów scalonych. Spółka odnotowała aż 7,6 proc. przecenę, po tym jak rozczarowała inwestorów słabym portfelem zamówień w I kwartale i ostrzegła, że nie potrafi oszacować wpływu nowych taryf na swoją działalność w perspektywie kolejnych lat.
W szerszym ujęciu, europejskie rynki nadal próbują odzyskać równowagę po marcowych szczytach – od tamtego momentu Stoxx 600 stracił 17 proc., jednak już udało się odrobić ponad jedną trzecią strat. Mimo to, widmo wojny handlowej i niepewność co do zysków przedsiębiorstw kładą się cieniem na nastrojach inwestorów.
Spadki dotknęły także główne indeksy krajowe: DAX, CAC 40, IBEX i FTSE 100 straciły od 0,3 do 0,8 proc. Dodatkowo, analitycy LSEG IBES zrewidowali w dół prognozy zysków europejskich firm za pierwszy kwartał – z oczekiwanych wcześniej -2,2 proc., do obecnych -3 proc. w ujęciu rok do roku.
W tle niepokojów geopolitycznych i napięć handlowych pozostaje jeszcze jeden istotny czynnik – jutrzejsze posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego. Rynek niemal jednogłośnie oczekuje obniżki stóp o 25 punktów bazowych. Otwarte pozostaje przy tym pytanie, czy luzowanie monetarne wystarczy, by zrekompensować inwestorom rosnące ryzyko polityczne.
