To pierwsze takie urządzenie na świecie. Może zrewolucjonizować formułę nagrywania dźwięków — głosów lub instrumentów muzycznych — podczas prób zespołu czy w czasie koncertu. Mowa o koncepcie opracowanym przez firmę Zylia, funkcjonującym na razie pod roboczą nazwą Audioimmersion. Urządzenie w kształcie kuli, nie większej od pomarańczy, pozwala na rejestrację muzyki w jakości studyjnej. Przy nagrywaniu wykorzystuje autorską technologię wirtualnych mikrofonów, które mogą być nakierowane na dowolne punkty, zastępując fizyczne mikrofony. Jakie płyną z tego korzyści dla muzyków?

Muzyczne testowanie
Rozwiązanie może pomóc zespołom chcącym podnieść swoje umiejętności, zwłaszcza tym, które nie mają dostępu do profesjonalnego studia. System Audioimmersion pozwala na wyodrębnienie z nagrania poszczególnych ścieżek, dźwięków instrumentów, np. samych skrzypiec czy gitar. Dzięki temu wyraźniej będzie słychać, które momenty wymagają dopracowania. Wycięte z całego nagrania linie dźwiękowe można potem poddać dalszej obróbce w dowolnym programie do edycji dźwięków.
Co ciekawe, np. z punktu widzenia uczniów szkół muzycznych, z całego nagrania można wyciąć dźwięk własnego instrumentu i potem, w domu, ćwiczyć, uzupełniając brakującą ścieżkę… grając niejako z całym zespołem. Firma posiada gotowy prototyp urządzenia, które testowane było już przez muzyków w Polsce, Danii, Niemczech i w Stanach Zjednoczonych. Szuka sposobu na rozpoczęcie pełnej produkcji. Szansy upatruje w Kickstarterze. — Obecnie jesteśmy na etapie przygotowań do kampanii crowdfundingowej. Mamy już urządzenie, którego można używać, ale skalowanie produkcji nie jest proste — wyjaśnia Tomasz Żernicki, współzałożyciel firmy Zylia.
Rozszerzona wizja
Technologia separacji źródeł dźwięku może znaleźć zastosowanie również poza branżą muzyczną. W porozumieniu z partnerami analizowane są możliwości wykorzystania rozwiązania np. przy nagrywaniu dźwięku na potrzeby rzeczywistości wirtualnej (virtual reality) czy systemów rozpoznawania mowy. Zylia doskonali obecnie swój produkt i koncept biznesowy pod okiem mentorów z akceleratora Next Step Challenge z Danii, programuwspółfinansowanego przez firmę Bang & Olufsen. Na rozwój biznesu i komercjalizację projektu pozyskała tą drogą 50 tys. EUR. — Jest to konkurs, więc konkurujemy z innymi, ale też uczymy się od nich — zaznacza Piotr Szczechowiak, współwłaściciel spółki Zylia. Wcześniej firma brała też udział w akceleratorze European Pioneers. — Zostaliśmy wybrani spośród 250 start- -upów z całej Europy — przypomina Tomasz Żernicki.
Dodatkowo w 2012 r. firma pozyskała dofinansowanie (1 mln zł) z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju na opracowanie technologii rejestracji i przetwarzania dźwięku. Teraz przed nią nowa szansa na otrzymanie kolejnego wsparcia. Zwycięstwo w konkursie „imPuls do biznesu”, poza otrzymaną nagrodą pieniężną, oznacza również możliwość przystąpienia do negocjacji z funduszem VRP i pozyskania rundy inwestycyjnej. © Ⓟ