W Polsce jest teraz ponad 5,7 tys. ofert zatrudnienia dla specjalistów od administracji i rozwoju oprogramowania — podaje serwis pracuj.pl. Tak duży wybór sprawia, że fachowcy jasno precyzują swoje coraz większe oczekiwania, a ich zainteresowanie skupia się tylko na propozycjach, które w 100 proc. spełniają kryteria idealnej pracy. Dlatego firmy kuszą potencjalnych kandydatów nie tylko atrakcyjnym wynagrodzeniem, ale
też benefitami pozapłacowymi: prywatną opieką medyczną, karnetem na siłownię czy nauką języka obcego. Jak zdobyć najlepszych z najlepszych? Anna Borowska-Szlaga, starszy konsultant ds. rekrutacji w Infinite IT Solutions, zaleca skorzystanie z usług firm doradztwa personalnego.
Tę radę — uważa — powinno wziąć się pod uwagę szczególnie w firmach, których podstawowa działalność nie jest związana z nowymi technologiami. — Jeśli przedsiębiorca chce zatrudnić pracownika IT, a określenia typu Java, JEE, CSS3 czy AngularJS brzmią w jego uszach tajemniczo, warto rozważyć zlecenie rekrutacji na zewnątrz — zachęca Anna Borowska-Szlaga.
Gdy koszty zatrudnienia rosną, popularność zyskuje outsourcing kadry IT, który pozwala czasowo zasilić zespół o dodatkowych pracowników bez konieczności wiązania się z nimi na stałe. — Innym rozwiązaniem jest outsourcing projektowy, który polega na powierzeniu w całości określonego zadania firmie zewnętrznej, specjalizującej się w danej dziedzinie.
Przykład: jeśli przedsięwzięcie zakłada produkcję oprogramowania, dostawca usługi przeprowadzi analizę, wdrożenie, szkolenia, a potem weźmie na siebie bieżące utrzymanie i rozwój systemu — tłumaczy przedstawicielka Infinite IT Solutions.
Sektor IT w Polsce boryka się z deficytem kadrowym sięgającym 50 tys. wakatów. Te braki można byłoby choć odrobinę zmniejszyć, wprowadzając na rynku teleinformatycznym równowagę płci. Tak przynajmniej twierdzi Agnieszka Zielińska, dyrektor w dziale doradztwa finansowego w Deloitte. Na razie w w UE jest tylko 19 proc. kobiet na stanowiskach menedżerskich związanych z nowymi technologiami, gdy w niektórych sektorach wskaźnik ten osiąga 45 proc. — wynika z danych Komisji Europejskiej. W USA odsetek pań na takich stanowiskach jak informatyk czy programista wynosi około 24 proc., w Szwecji i Kanadzie — 22 proc., a w Wielkiej Brytanii — 18 proc.
— Zapytaliśmy polskie przedsiębiorstwa technologiczne, notowane na giełdzie, ile kobiet zatrudniająw działach związanych z informatyką i technologiami. W tych, które zdecydowały się ujawnić taką informację, średnia nie przekracza 25 proc., co jest zbieżne z międzynarodowymi tendencjami zdiagnozowanymi przez naszą firmę. Co więcej, im spółka jest mniejsza, tym odsetek ten maleje — mówi Agnieszka Zielińska, dyrektor w dziale doradztwa finansowego w Deloitte. Według raportu Chartered Institute for IT, około 80 proc. programistów jest zdania, że ich sektor dużo by zyskał, gdyby bardziej otworzył się na przedstawicielki płci żeńskiej. © Ⓟ