Telbank pójdzie za 200 mln zł

Mariusz Zielke
opublikowano: 2002-11-22 00:00

Dziś upływa termin składania ofert na zakup od NBP firmy telekomunikacyjnej Telbank. Oferty na pewno złożyły: Enterprise Investors, Bancroft oraz zdecydowany faworyt: Tel-Energo, którego finansowo wspomaga EBOR. Cena za pakiet akcji prawdopodobnie nie przekroczy 200 mln zł.

Dziś upływa termin składania ofert na zakup 74 proc. akcji Telbanku od Narodowego Banku Polskiego (NBP). Wczoraj Tomasz Pasikowski, wiceprezes NBP, powiedział PAP, że już złożono pięć ofert. Według osoby zbliżonej do przetargu, szanse na dalsze negocjacje ma jednak tylko trzech. Z informacji „PB” wynika, że na pewno oferty złożyły: Tel-Energo, spółka z branży, oraz dwa fundusze venture capital: Enterprise Investors i Bancroft. Wcześniej wśród kandydatów wymieniano rosyjską firmę telekomunikacyjną Antel Holdings. Szacunki dotyczące wartości Telbanku są bardzo różne — od 400 do 800 mln zł. Zdaniem naszych informatorów, są one mocno zawyżone, a oferty nie będą wyższe niż czterokrotność zysku EBIDTA, czyli 200 mln zł.

Okres na sprzedaż Telbanku nie jest bowiem najlepszy. Wyceny spółek z sektora telekomunikacji i IT są obecnie znacznie poniżej oczekiwań ich właścicieli.

Telbank zajmuje się głównie dostawą Internetu i obsługą telekomunikacyjną, ale ze względu na bazę klientów, czyli większość banków w Polsce, jest bardzo atrakcyjną spółką dla inwestorów.

— Jeżeli jednak wybór padłby nie po myśli pewnych kręgów rządowych, mógłby stracić część klientów — mówi osoba zbliżona do przetargu.

Dlatego zdecydowanym faworytem jest Tel-Energo, wokół którego ma zostać utworzona Krajowa Grupa Telekomunikacyjna (KGT), operator alternatywny dla TP SA, zbudowany z aktywów Skarbu Państwa.

— Przetarg jest właściwie formalnością. Większość oferentów zdawała sobie z tego sprawę jeszcze przed jego ogłoszeniem i składała oferty bez specjalnego przekonania — mówi przedstawiciel jednego z podmiotów zainteresowanych kupnem Telbanku.

Marcin Gruszka, rzecznik Tel-Energo, nie komentuje sprawy.

— Mogę jedynie powiedzieć, że rzeczywiście złożyliśmy ofertę i jesteśmy bardzo zainteresowani zakupem Telbanku — mówi Marcin Gruszka.

Nie wiadomo, na jaką kwotę Tel-Energo wyceniło pakiet Telbanku, ale na razie — jak wynika z naszych informacji — ma zapewnienie finansowania na 25 mln USD (100 mln zł), które dostanie z Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR). Ciekawostką jest udział w konkursie funduszu Bancroft, którego nazwa pojawiła się w tym przetargu po raz pierwszy. Jest to amerykański fundusz, który zarządza kwotą około 100 mln USD (400 mln zł). Samodzielnie inwestuje do 10 mln USD. Dotąd nie kupił żadnej firmy w Polsce.

foto

PIERWSZY KROK

Jeżeli Tel-Energo, którym kieruje Andrzej Arendarski, kupi Telbank, będzie miał trzon infrastrukturalnej części KGT.