Specjalista przyznał, że nie ma jeszcze rozstrzygających dowodów na to, że używanie telefonów komórkowych zwiększa ryzyko zachorowań na raka, ale potwierdzają to coraz poważniejsze i coraz liczniejsze badania.
Moskowitz przypomina, że w czasach, gdy zaczęto wprowadzać ostrzeżenia przed paleniem papierosów, także nie było powszechnej zgody co do ich szkodliwości. Rząd powinien w przypadku telefonów komórkowych zacząć uczulać społeczeństwo na niebezpieczeństwa i uczyć, jak minimalizować efekty działania fal elektromagnetycznych wytwarzanych przez komórki.
Moskowitz jest jednym z dyrektorów Berkeley's School of Public Health.
