Telekomunikacja obawia się braku prądu

Karol Wieczorek
opublikowano: 1999-11-02 00:00

Telekomunikacja obawia się braku prądu

Raport Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego (ITU) z siedzibą w Genewie, mówiący o zagrożeniach związanych z problemem roku 2000, który przedstawiono na konferencji „Telekomunikacja i poczta w Polsce wobec problemu roku 2000” lokuje nas wśród państw o dość wysokim stopniu ryzyka. W rzeczywistości stan przygotowań jest zadowalający, a jak tłumaczył przedstawiciel ITU ta nie najlepsza pozycja Polski jest wynikiem braku informacji o pracach przygotowawczych.

Peter Hauke, dyrektor ds. systemów informatycznych TP SA odpowiedzialny za przygotowania spółki do roku 2000, ocenił stopień gotowości narodowego operatora na 90-95 proc., akcentując odpowiedzialność, jaka spadła na barki TP SA. O praktycznym zakończeniu przygotowań poinformowała również dyrekcja Poczty Polskiej.

Również przedstawiciele operatorów telefonii komórkowej (Idei Centertel, Ery GSM i Plusa GSM) we wspólnym wystąpieniu przekonywali, że i ta część telekomunikacji jest dobrze przygotowania do PR 2000. Jednak nie wszystko przedstawia się aż tak różowo.

Wszyscy zebrani podkreślali bowiem wysoki stopień uzależnienia swojej infrastruktury od podmiotów zewnętrznych — szczególnie od energetyki. Niestety, na ten temat zebrani nie mogli dowiedzieć się niczego konkretnego, bowiem na konferencji, mimo zaproszenia, nie pojawił się minister spraw wewnętrznych i administracji, pełniący również z urzędu funkcję krajowego koordynatora do spraw PR 2000.