Telepraca daje efekty

Łukasz Łyczkowski
opublikowano: 2007-06-27 00:00

Zaledwie 1 proc. firm w Polsce zatrudnia pracowników, których fizycznie nie ma w biurze. Ustawa o telepracy ma to zmienić.

Informatyka Za kilka lat znacznie wzrośnie liczba pracowników domowych

Zaledwie 1 proc. firm w Polsce zatrudnia pracowników, których fizycznie nie ma w biurze. Ustawa o telepracy ma to zmienić.

Telepracownik to osoba, która wykonuje pracę poza miejscem zatrudnienia, utrzymując kontakt z pracodawcą za pomocą internetu. Chociaż można w ten sposób wykonywać wiele zawodów, to największą popularnością cieszą się usługi finansowe, grafika komputerowa, księgowość, programowanie, projektowanie czy dziennikarstwo.

Zysk dla wszystkich

— Wszystko zależy od porozumienia pomiędzy pracodawcą a pracownikiem. Trzeba przekonać pracodawcę, że jest się w stanie wykonać daną pracę oraz musi on wyrazić na to zgodę. Jeżeli pracownik zrobi powierzone mu zadania szybciej — może dowolnie gospodarować swoim czasem — poświęcić na obowiązki prywatne lub zacząć nowe zadanie. Może usiąść do pracy o 22 w nocy i skończyć o 4 nad ranem, jeżeli to dla niego wygodne, a w tych godzinach jest bardziej efektywny — wyjaśnia Ewa Dobosiewicz, ekspert ds. telepracy DGA. Do tej pory tylko około 1 proc. pracodawców zdecydowało się na taką formę zatrudniania, jednak niedługo może stać się ona standardem na rynku pracy i olbrzymią szansą na aktywizację ludzi niepełnosprawnych czy matek.

— Niepełnosprawni ruchowo mają często problem z dostaniem się do biura. Dlatego albo nie pracują w ogóle, albo wykonują zadania niespełniające ich oczekiwań. Zniesienie barier umożliwia pełne wykorzystanie ich możliwości intelektualnych, a pracodawca zyskuje wartościowego pracownika — mówi Wojciech Głownia, dyrektor zarządzający w Avaya Polska.

Pracując w domu, można zaoszczędzić czas dojazdu do biura. Jest to też rozwiązanie dobre dla matek, które nie chcą lub nie mogą pozostawiać dziecka bez opieki.

— Dzięki zastosowaniu telepracy mamy szansę na zwiększenie poziomu mobilności polskich pracowników i równoczesne zmniejszenie kosztów. Ponadto zatrudniając wysokiej klasy fachowców w terenie, można osiągnąć większą efektywność pracy niż poprzez tworzenie oddziałów i biur w całym kraju — twierdzi Paweł Malak, dyrektor generalny w Cisco Systems Polska.

Wyposażenie pracownika w podstawowe narzędzia (komputer, telefon komórkowy, internet) jest niezbędne niezależnie od tego, czy korzysta on z nich w domu, czy w biurze. Jednak pracownicy fizycznie nieobecni w firmie pozwalają zaoszczędzić na wynajmie biura czy wykupie miejsc parkingowych.

Dziś i jutro

Dziś Polska na tle krajów Europy wypada dosyć blado. Telepraca najpopularniejsza jest w krajach skandynawskich (Finlandia — 17 proc. zatrudnionych) oraz Belgii (11 proc.). Dzięki dotowanemu przez Europejski Fundusz Społeczny programowi promocji tej formy zatrudnienia powoli zmienia się świadomość pracodawców. W przeprowadzonych przez firmę DGA badaniach 19 proc. przedsiębiorstw zadeklarowało, że rozważa wprowadzenie możliwości pracy na odległość, podczas gdy jeszcze dwa lata temu samo pojęcie kojarzyło się z telemarketingiem czy chałupnictwem.

— Za 5-10 lat około 16 proc. osób będzie pracować wirtualnie. Telepraca będzie szansą na pozyskanie specjalistów — szacuje Ewa Dobosiewicz.

Powszechna telepraca oznacza zmiany w organizacji pracy w wielu firmach.

— To wyzwanie dla menedżera — zarządza ludźmi, z którymi nie ma stałego kontaktu. Musi im zaufać i pogodzić się z ich nieobecnością w biurze. Dodatkowo przynajmniej raz na jakiś czas powinny być organizowane spotkania lub szkolenia, by porozmawiać, pożartować i powymieniać się doświadczeniami z kolegami — radzi Wojciech Głownia.

Okiem eksperta

Dorota Nosek

radca prawny, Kancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy

Należy spisać umowę

Zamiar wprowadzenia do kodeksu pracy regulacji dotyczącej telepracy jest zdecydowanie trafnym rozwiązaniem. Brak przepisów w kodeksie pracy powoduje, że pracodawca i telepracownik, ustalając warunki współpracy, zdani są wyłącznie na własną inwencję. W konsekwencji umowy o telepracę zazwyczaj nie regulują w wystarczającym stopniu wzajemnych praw i obowiązków. Zaproponowane w projekcie rozwiązanie polega na stworzeniu ram prawnych dla telepracy, z jednoczesnym pozostawieniem wielu kwestii do uregulowania w umowie pomiędzy pracodawcą a telepracownikiem (np. przekazanie i ubezpieczenie sprzętu, zasady porozumiewania się). Szczególny nacisk położono na kwestię równouprawnienia telepracownika w relacji do pracowników wykonujących pracę w sposób „tradycyjny” oraz na ochronę prywatności pracownika w kontekście kontroli pracy przeprowadzanej przez pracodawcę w miejscu wykonywania telepracy. Wyjaśniona też zostanie budząca istotne wątpliwości kwestia stosowania przepisów BHP w przypadku telepracownika — w przypadku pracy wykonywanej w domu pracodawca zostanie zwolniony z określonych obowiązków w tym zakresie.

Łukasz Łyczkowski