Telestrada nie składa broni przed UOKiK

opublikowano: 16-12-2020, 20:00

Urząd ukarał giełdową firmę telekomunikacyjną 8,4 mln zł m.in. za podszywanie się pod innych operatorów. Ta chce się odwołać.

Zawarcie umowy na odległość lub z akwizytorem kończy się czasem płaceniem dwóch rachunków za telefon albo karą za zerwanie umowy z dotychczasowym operatorem. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) ściga winnych temu przedsiębiorców podszywających się pod inne firmy. Przekonały się o tym m.in. Telefonia Polska Razem (1,97 mln zł kary w 2017 r.), Telekomunikacja Cyfrowa (0,5 mln zł w 2017 r.) i Twoja Telekomunikacja (1,5 mln zł w 2018 r.).

Teraz do tego grona dołączyła notowana na NewConnect Telestrada. Jej przedstawiciele wprowadzali w błąd, sugerując klientom, że reprezentują ich obecnego operatora i oferują zmianę warunków na korzystniejsze. Ponadto nie wydawali podpisanych umów i załączników. Po trwającym ponad rok postępowaniu urząd uznał, że należy się za to 8,4 mln zł kary.

– Absolutnie niedopuszczalne jest podszywanie się pod innych przedsiębiorców i wykorzystywanie tego do wprowadzania konsumentów w błąd. W tym przypadku dużą grupę poszkodowanych stanowili seniorzy, zatem zachowanie należy potępić z jeszcze większą stanowczością – komentuje Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.

Nic nowego
Nic nowego
UOKiK, którym obecnie kieruje Tomasz Chróstny, już od kilku lat regularnie karze spółki za podszywanie się pod inne firmy.
Grzegorz Kawecki

– To bardzo poważne naruszenie prawa. Pozbawia konsumenta jego podstawowych praw: do informacji i świadomego wyboru dostawcy. Stanowcza interwencja UOKiK oraz uświadamianie konsumentów o takich naruszeniach jest ważne. Równolegle w stosunku do niektórych przedsiębiorców stosujących takie oszukańcze praktyki prowadzone są postępowania prokuratorskie – dodaje Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, wspólnik w kancelarii Hansberry Tomkiel.

Urząd ocenił działania Telestrady jako „szczególnie uderzające w interesy konsumentów”, bo firma wiedziała o bezprawnych działaniach swoich przedstawicieli ze skarg klientów, a także od urzędników.

Firma jest zszokowana decyzją UOKiK. Twierdzi, że złożone wyjaśnienia w pełni oddalają zarzuty.

– Chcieliśmy współpracować, a dostaliśmy maksymalny wymiar kary. Wynik postępowania niszczy zaufanie do spółki, a działamy też na rynku publicznym: obsługujemy infolinię NFZ, a nawet UOKiK. Kilka dni temu wdrożyliśmy też infolinię 989 dla osób zainteresowanych szczepieniami na COVID-19 – mówi Jacek Lichota, prezes Telestrady.

Spółka przygotowuje już odwołanie, ponieważ ocenia karę jako „niezasłużoną i szkodliwą”. Szef Telestrady podkreśla, że sprzedaż w modelu door-to-door, do której urząd ma zastrzeżenia, stanowiła tylko 2 proc. przychodów z lat 2018-2019 – większość pochodzi m.in. z telefonii komórkowej Lajt Mobile, zakładów karnych i klientów biznesowych. Kara przewyższa całkowity zysk netto z 2019 r. (7,2 mln zł).

– Rzecznicy praw konsumentów otrzymali w latach 2018-2019 mniej niż 50 skarg, podczas gdy zawarliśmy około 30 tys. umów – skala ewentualnych nieprawidłowości jest więc znikoma. Finalnie UOKiK uwzględnił poczucie zostania oszukanym mniej niż 200 konsumentów. Chcieliśmy wypłacić im odszkodowania, ale urząd był nieprzejednany. Nie prowadzimy sprzedaży bezpośredniej już od marca i nie zamierzamy do niej wracać – mówi prezes Telestrady.

Spółka w ciągu trzech kwartałów tego roku miała 42,2 mln zł przychodów (+ 3 proc. r/r) i 6,4 mln zł zysku netto (+14,6 proc.). Prezes zapewnia, że działalność operacyjna wskutek kary nie jest zagrożona, ale…

– Z powodu utworzenia rezerwy na poczet potencjalnej kary musimy ograniczyć inwestycje i wzrost zatrudnienia, a także wstrzymać się z wypłatą dywidend – mówi Jacek Lichota.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane