Telewizje internetowe poszukują inwestorów

Mariusz Zielke
opublikowano: 2000-08-21 00:00

Telewizje internetowe poszukują inwestorów

MAŁO ATRAKCYJNE: Zdaniem Tomasza Czechowicza, prezesa MCI, ze względu na słabość infrastruktury telekomunikacyjnej i wąski rynek telewizje internetowe są na razie znacznie mniej atrakcyjne dla funduszy inwestycyjnych niż inne projekty sieciowe. fot. MP

Na wprowadzenie telewizji internetowej w Polsce jest, zdaniem specjalistów, jeszcze za wcześnie. Tymczasem przybywa chętnych do realizacji takich projektów.

W polskiej sieci rozpoczęła się już realizacja co najmniej sześciu projektów interaktywnej telewizji internetowej. Wszystkie powstały w ciągu ostatnich kilku miesięcy, rezerwując co bardziej intratne domeny. Efektów jeszcze nie widać.

Na razie bez pomysłu

— Nie wiemy konkretnie, na czym zarabiać, ale patrzymy na telewizję internetową w perspektywie dłuższego okresu — przyznaje Grzegorz Górski, prezes TVPi.pl.

Nie liczy na profity w ciągu najbliższych trzech lat. TVPi szacuje, że na rozwój wyda zaledwie nieco ponad 500 tys. zł. Płynność finansową mają jej zapewnić usługi — budowanie serwisów WWW oraz transmisje telewizyjne.

Zarabia już platforma.pl zbudowana przez Pik-Net, providera internetowego, który wraz z Polboxem i Multinetem wszedł do grupy Softbanku.

— Platforma.pl jest doskonałą formą promocji dla Pik-Netu. Jednocześnie jednak dochody przynosi nam zarówno teletransmisja, jak i retransmisja programów radiowych. Platforma.pl będzie też ewoluować w kierunku serwisu multimedialnego — mówi Paweł Szumski z Pik-Netu.

Koszt 1-2-miesięcznej transmisji interaktywnego programu przez Internet ocenia on na 20-30 tys. zł. Według Grzegorza Górskiego, w przypadku wykorzystania profesjonalnego sprzętu telewizyjnego koszty te rosną jednak nawet do 150 tys. USD (645 tys. zł).

Za retransmisję programu radiowego Pik-Net pobiera miesięczny abonament wysokości 4 tys. zł. Z platformą.pl zintegrowany jest serwis internetowy vod.pl.

Tańszy profesjonalizm

Internetowa Telewizja Interaktywna (interaktywnatv.pl), tworzona przez spółkę Pro Marcos, szacuje konieczne inwestycje w pierwszym etapie na 100 tys. zł, które w głównej mierze pochłonie budowa studia.

— Nie ukrywamy, że będziemy starali się pozyskać partnera strategicznego — twierdzi Marian Pyrek, właściciel Pro Marcos.

Jego stacja ma być nastawiona głównie na tematykę lokalną, związaną z regionem Górnego Śląska.

Znacznie więcej, bo około 3 mln zł, zamierza zainwestować do końca roku Premiera.pl. Być może pomysł na telewizję internetową skłonił TP Invest, spółkę zależną TP SA, do rozważenia inwestycji w ten projekt. Obecnie trwają na ten temat rozmowy.

Za wcześnie na akwizycje

Nie ma wątpliwości, że wcześniej czy później telewizja, telekomunikacja i Internet spotkają się w jednym punkcie. Zdaniem specjalistów, największą barierą dla telewizji interaktywnej jest słabość polskiej infrastruktury. Z tego powodu inwestorzy finansowi raczej wykluczają możliwość akwizycji takich przedsięwzięć.

— Nie widzę takiej możliwości przez najbliższe dwa lata. Rynek na tego typu usługi jest w tej chwili bardzo mały. Największym zainteresowaniem funduszy będą cieszyć się serwisy tematyczne, e-biznes oraz przedsięwzięcia związane z infrastrukturą. Dopiero potem może przyjść czas na telewizję interaktywną — twierdzi Tomasz Czechowicz, prezes MCI, funduszu wyspecjalizowanego w inwestycjach internetowych.

Brak zainteresowania funduszy nie zraża jednak spółek internetowo-telewizyjnych. W najbliższym czasie ruszą kolejne przedsięwzięcia. 1 sierpnia miała wystartować platforma PTI (Polska Telewizja Internetowa). Na razie bez powodzenia. Działa natomiast, choć w bardzo skromnej formie, tvreal. com oraz tvpol. com. W kolejce czekają właściciele kilku innych domen, kojarzących Internet z telewizją.

PORTAL I TV: Około 3 mln zł, zamierza zainwestować do końca roku Premiera. pl. Oprócz telewizji firma ta chce też budować zwykły portal.