Telewizje nie lubią ambitnego repertuaru
Najdroższe filmy emitowane są w tzw. prime time
O zakupie filmów przez stacje telewizyjne nie decydują wyłącznie względy finansowe. Pod uwagę brane są tutaj także badania telemetryczne, trendy, moda na niektóre filmy oraz gust widza. Niestety polscy nadawcy nie ujawniają nakładów finansowych poniesionych na zakup filmów pełnometrażowych.
Filmy fabularne od lat są stałym elementem ramówek wszystkich ogólnokrajowych stacji telewizyjnych o charakterze masowym. Produkcje pełnometrażowe stanowią niekiedy podstawowe narzędzie konkurencji między nadawcami, szczególnie w weekendy i dni świąteczne.
Kwestia prime time’u
Najdroższe filmy emitowane są w najlepszym czasie antenowym, tzw. prime time. Każda ze stacji telewizyjnych określa go bardzo precyzyjnie. Służą temu m.in. badania oglądalności. W tym czasie przed telewizorami gromadzi się największa liczba telewidzów, wówczas emituje się też najwięcej reklam, które przynoszą stacji zyski.
— Wyniki finansowe pokazują, że największa kondensacja najciekawszych programów zawsze następuje właśnie w prime time. W tym czasie TVN ma największą sprzedaż czasu reklamowego. Zwiększa to znacznie przychody stacji i stawia na wysokim miejscu wśród konkurencji. Ostatnio osiągnęliśmy wśród wszystkich stacji czwarte miejsce w tzw. access prime time, a drugie w prime time — twierdzi Andrzej Sołtysik z TVN.
Jak twierdzi, dla TVN access prime time przypada między 16.00 a 20.00, co oznacza godziny tuż przed najlepszym czasem antenowym, natomiast prime time przypada w godzinach 19.00-23.00. Mniej więcej te same godziny definiowane są jako najlepsze czasy antenowe u pozostałych nadawców krajowych.
O wyborze filmu, który ma zostać zakupiony, w każdej stacji decydują specjaliści. Dokonują oceny filmu ze względu na jego wartość, potem przechodzą do negocjacji stawek za poszczególne produkcje lub całe pakiety.
— Nasza stacja zakupuje te spośród interesujących pozycji, które w danym momencie są dostępne na rynku. Czasami są to filmy, które oferuje konkurencja, bo tego oczekuje widz — tłumaczy Anna Kozanecka, odpowiedzialna za zakup filmów w telewizji Polsat.
Jak informuje Beata Machała, dyrektor finansowy w firmie dystrybucyjnej Gutek Film, w negocjacjach stawek za filmy między telewizyjami a dystrybutorami każda ze stron doskonale wie, ile może zapłacić za dany film. Przedstawiciele każdej stacji w Polsce potwierdzają to i mówią, że wysokość cen za filmy pełnometrażowe jest w naszym kraju powszechnie znana. Niestety stawki te są chyba aż tak powszechnie znane, że żaden nadawca nie chce ujawnić nam ich wysokości.
Bez ambicji
Poszczególne stacje telewizyjne dokonują wyboru filmów w sposób bardzo indywidualny. O kryteriach ich doboru decydują zazwyczaj różne założenia programowe. Zawsze jednak sięgają po komercyjne, najczęściej amerykańskie produkcje filmowe. Kino ambitne cieszy się wśród naszych nadawców coraz mniejszą popularnością. I choć początkowo stacje miały bardzo ambitne plany, dziś o nich nie pamiętają.
— W ubiegłym roku Telewizja TVN i Polsat nie zakupiły u nas nawet jednego filmu. Natomiast TVP 1 i TVP 2 łącznie szesnaście filmów — informuje Beata Machała.