Telmax mistrzem wahań

Tomasz Furman
opublikowano: 04-06-2002, 00:00

W trakcie poniedziałkowych notowań ciągłych spółką, której kurs uległ największej zmianie, był Telmax. Cena jego papierów w stosunku do piątkowego zamknięcia spadła aż o 22,7 proc., osiągając wartość 150 zł. Duże wahania kursu miały jednak miejsce od samego debiutu firmy na warszawskim parkiecie, czyli od 23 maja. W ciągu zaledwie siedmiu sesji cena akcji bydgoskiej spółki zmieniała się w przedziale od 125 zł do 195 zł. Warto zauważyć, że mimo przyporządkowania papierów Telmaxu do rynku SITech, jego wprowadzenie do notowań ciągłych jest nieco sztuczne, zwłaszcza patrząc na wartość obrotów. Jeżeli, jak podczas debiutu, właściciela zmienia zaledwie jedna akcja, czy nawet, jak wczoraj, osiemnaście, to trudno mówić o rynkowej wycenie.

Mimo dość przypadkowych notowań, by nie powiedzieć sztucznie ustalanych cen, o ostatniej zniżce papierów przedsiębiorstwa mógł również zadecydować termin ustalenia prawa poboru do akcji serii E. Wprawdzie przypada on dopiero na jutro, ale ze względu na przyjęty w kraju system rozliczeń, aby uzyskać prawo do nabycia akcji nowej emisji, konieczne było posiadanie walorów dotychczasowych emisji już w poniedziałek. Subskrypcja 556 tys. akcji będzie przeprowadzona od 10 do 12 czerwca i przyczyni się do wzrostu liczby notowanych akcji. Za każdy dotychczasowy walor będzie można nabyć 3 akcje nowej emisji, po cenie równej wartości nominalnej 10 zł.

Już tak niska cena emisyjna w stosunku do obecnej wyceny na GPW powoduje, że w przyszłości, nawet przy obecnym kursie, dotychczasowi akcjonariusze osiągną kilkusetprocentową stopę zwrotu, co może skłaniać niektórych akcjonariuszy do sprzedawania papierów Telmaxu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Furman

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu