Wiele firm skarży się na zbyt wysokie koszty sądowe. Od 2 marca niektóre z nich się zmniejszą. Czy warto wstrzymać się z pozwem?
Jeden z katowickich przedsiębiorców od lat toczy procesy z kontrahentami, którzy nie wywiązują się z umów handlowych.
— Pod koniec 2004 roku podpisałem umowę na dostarczenie i montaż okien do hali produkcyjnej. Okazało się jednak, że nie są takie, jakie zamówiłem. Sprawa trafiła do sądu. Czekam na rozstrzygnięcie, które ma być na dniach. Ale na koszty sądowe i wynagrodzenie dla radcy prawnego wyłożyłem już około 5 tys. zł — opowiada przedsiębiorca. Liczy, że wygra proces i koszty zostaną mu zwrócone.
Tańsze procesy cywilne
Skarg przedsiębiorców na wysokie koszty prowadzonych procesów jest wiele. 2 marca wejdzie w życie ustawa o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Jakie zmiany wprowadza? Przede wszystkim zmienia „wpis stosunkowy” (wnoszony w sprawach majątkowych, stawka to 5-8 proc. wartości przedmiotu sporu) na „opłatę stosunkową”, która ma wynosić 5 proc. (nie może być to mniej niż 30 zł i nie więcej niż 100 tys. zł)
— Oznacza to obniżkę kosztów w drobniejszych sprawach. To dobra wiadomość dla firm, które dochodzą przed sądem niedużych kwot, ale za to często — ocenia Jarosław Kołkowski, prawnik z kancelarii Weil, Gotshal & Manges.
Obecnie w przypadku sporu o wartości 10 tys. zł, opłata wynosi 800 zł. Po zmianie będzie to o 300 zł mniej. Odczekanie z pozwem do marca może się opłacać np. hurtownikom, którym kontrahenci często nie płacą za towar.
Droższe sprawy pracownicze
Po 2 marca wzrosną opłaty w procesach pracowników z pracodawcami. Obecnie takie pozwy są zwolnione z wpisów sądowych. Od marca, jeśli pracownik będzie domagał się przed sądem odszkodowania (ale tylko wysokiego) od pracodawcy, to musi wnieść opłatę. W sprawach o wartości przedmiotu sporu ponad 50 tys. zł, wpis stosunkowy wyniesie 5 proc. żądanej kwoty.
— Opłata została podyktowana tym, iż np. byli członkowie zarządu w pozwach żądali kilkuset tysięcy odszkodowania za zwolnienie z pracy, a nie płacili ani grosza kosztów sądowych — mówi Jarosław Kołkowski.
To jednak nie wszystkie zmiany. W przypadku wniesienia apelacji, zażalenia, skargi kasacyjnej oraz skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia — trzeba będzie zapłacić 30 zł.
— Ta kwota nie jest nieosiągalną barierą dla pracowników. Nie pokrywa nawet kosztów procesu. Może jednak spowodować, iż zanim strona zaskarży orzeczenie sądu, to się zastanowi, czy warto —twierdzi Agnieszka Lechman-Filipiak, radca prawny z kancelarii Linklaters.
Dziś, gdy pracownicy mogą zaskarżyć orzeczenie za darmo, niektórzy robią to „z marszu” — nawet wiedząc, iż nie mają racji.
Zwrot kosztów
Według nowej regulacji, aby odzyskać od państwa poniesione koszty, nadal niezbędne będzie zgłoszenie takiego żądania najpóźniej przed zamknięciem rozprawy poprzedzającej wydanie orzeczenia. Zasadą jest, iż koszty procesu zwracane są stronie wygrywającej.
— Wszelkie opłaty związane z procesem przedsiębiorca może zaliczyć do kosztów działania firmy — podkreśla Jarosław Kołkowski.
W przypadku przedsiębiorcy działającego bez adwokata lub radcy prawnego o należnych kosztach sąd rozstrzygnie z urzędu — bez składania wniosku.
Nowa ustawa, w przeciwieństwie do dotychczasowej, określa nie tylko zasady i tryb pobierania kosztów sądowych, ale także zasady ich zwrotu, wysokość opłat, zasady zwalniania z kosztów oraz ich umarzania, rozkładania na raty i odraczania terminu zapłaty należności sądowych. Oznacza koncentrację w jednym akcie prawnym wszystkich istotnych zagadnień z zakresu kosztów sądowych w sprawach cywilnych.
Okiem eksperta
Do arbitra a nie do sądu
Wprowadzenie opłat sądowych przy niektórych czynnościach procesowych z zakresu prawa pracy nie będzie w praktyce powodowało żadnych zakłóceń. Po pierwsze, opłata 30 zł wprowadzona została jedynie w przypadku wnoszenia niektórych pism. Po drugie, opłatę stosunkową ma się wnosić tylko w pozwach, których wartość przedmiotu wynosi więcej niż 50 tys. zł. W mojej ocenie takie sprawy należą do wyjątków. Uważam, iż wprowadzenie tych opłat zachęci pracowników do korzystania z innych — pozasądowych — metod rozstrzygania sporu, takich jak mediacja czy arbitraż.
Jacek Męcina, Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan