TEMPLETON MA JUŻ 5 PROC. W ORBISIE
Mniejszościowi akcjonariusze walczą o swoje prawa
Templeton, wraz z Franklin Resources i jego spółkami zależnymi, przekroczył pięcioprocentowy udział w kapitale akcyjnym Orbisu. To wyraźny sygnał, świadczący o dalszej walce o wpływy w Orbisie.
Fundusze z grupy Templeton- -Franklin znane są z angażowania się w spółki o podwyższonym stopniu ryzyka, które mogą przynieść wyższą stopę zwrotu. Znane są również z bardzo aktywnego udziału w podejmowaniu decyzji dotyczących funkcjonowania spó- łek, w których mają udziały. Tak było m.in. podczas walnego zebrania akcjonariuszy w Elektrimie, gdzie fundusze z tej grupy zablokowały nową emisję akcji.
Obrona małych
Szefowie Templetona zawsze podkreślali, że priorytetem w ich działaniu będzie obrona praw małych akcjonariuszy. Między innymi z tego powodu fundusze protestowały przy sprzedaży akcji BPH przez MSP niemieckiemu Bayerische Hypo -und Vereinsbank po cenie znacząco wyższej od zaproponowanej mniejszym akcjonariuszom.
Orbis jest spółką, która wzbudza kontrowersje wśród zarządzających w instytucjach finansowych, a już na pewno w Templetonie. Fundusz ten, wraz z innymi instytucjami, próbował bez powodzenia podczas ostatniego WZA wprowadzić do rady nadzorczej dwóch swoich przedstawicieli. Ich zdecydowany sprzeciw wzbudził fakt wprowadzenia do rady nadzorczej przedstawiciela GTC. Spółka ta ma również pięć procent akcji Orbisu. Franklin Resources/Templeton posiadały jednak wówczas niewiele więcej niż 4 proc. Przekroczenie 8 listopada progu 5 proc. akcji może być wyraźnym sygnałem, wskazującym na kontynuację walki o wpływy w Orbisie.
Na razie pat
Problemem dla grupy może być zmiana statutu, której dokonał inwestor strategiczny Orbisu, francuski Accor. Uzależnia ona ważność podjętych uchwał na WZA od obecności 25 proc. akcji, nie przeszkadza jednak w wyborze członka rady nadzorczej w głosowaniu grupami przy 20 proc. akcji. Oznacza to, że obecnie bez udziału Accora prawdopodobnie nie będzie możliwe podjęcie prawie żadnej uchwały. Zdaniem obserwatorów rynku, Templeton na pewno nie odpuści sobie Orbisu, a ostatnie dokupienie akcji spółki pozwala domniemywać, że prawdopodobnie ma ukrytego asa w rękawie.
— Przekroczenie 5 proc. ma uzasadnienie w wycenie giełdowej Orbisu, który znacznie ostatnio zniżkował, nie mając ku temu fundamentalnych podstaw. Orbisowi na pewno nie pomaga niepewność co do parytetu wymiany majątku między nim a Accorem, i na to czekają wszyscy mniejszościowi akcjonariusze, w tymi Templeton. Między instytucjami finansowymi posiadającymi akcje Orbisu trwają cały czas rozmowy i na pewno przekroczymy 20 proc. w kapitale akcyjnym. Wszyscy czekamy jednak na postawę Deu- tsche Banku i GTC, które obiecały bronić naszych interesów. Jeżeli nie będzie to poparte faktami, podejmiemy odpowiednie działania — twierdzi Grzegorz Stulgis, doradca inwestycyjny PKO/CS.


