Templum zmienia Bałuty w salon artystyczny Łodzi

opublikowano: 26-11-2021, 15:18

Rewitalizacją zabytkowych budynków w Łodzi zwykle zajmują się instytucje i korporacje. W przypadku dawnej świątyni luterańskiej na Bałutach było inaczej. Niszczejący budynek cztery lata temu kupiła Teresa Cieślak, zmieniając dawny dom modlitwy w przestrzeń dla sztuki – Templum – skupiającą społeczność artystów i koneserów sztuki.

Nowe przeznaczenie:
Nowe przeznaczenie:
Pracujemy nad nadaniem dawnej świątyni charakteru obiektu artystycznego, by na nowo zagościła na mapie Łodzi jako miejsce działań kulturalnych – mówi Teraz Cieślak, prezeska Fundacji Ars Humanum.
K.Jarczewski

Do II wojny światowej społeczność ewangelicka w Łodzi była bardzo liczna. Powstawały parafie i – dodatkowo – domy modlitwy. O domu modlitwy Bethaus, bo taką nazwę nosiła kaplica ewangelicko-augsburska przy ulicy Sierakowskiego 3, trudno jednak znaleźć informacje.

Magazyn, sklep, zakład mechaniczny…

Tak było:
Tak było:
Dawny obiekt sakralny niszczał do 2017 r., kiedy kupiła go Teresa Cieślak. Remont trwał półtora roku.
materiały prasowe

Wiadomo, że budynek powstał w 1926 r., a kaplica podlegała parafii Świętej Trójcy przy placu Wolności – dziś to rzymskokatolicka parafia Zesłania Ducha Świętego. Ufundował ją Gustaw Simm, właściciel przedsiębiorstwa budowlano-architektonicznego, dla ewangelików z Nowych Bałut i Żubardzia. Rok po budowie swoje miejsce znalazło tu Kościelne Stowarzyszenie Śpiewacze Żubardź. Parafia św. Trójcy została zlikwidowana w 1948 r. – po wojnie liczba ewangelików w Łodzi drastycznie spadła, zaś budynek dawnej kaplicy trafił w prywatne ręce. Stopniowo niszczał, w jego wnętrzach siedzibę znalazł m.in. magazyn, sklep Społem, zakład mechaniczny, co pamiętają okoliczni mieszkańcy.

Bałuty to trudna dzielnica, a ulica Sierakowskiego to dziś typowa dla niej mieszanka blokowisk, pustych działek i starych kamienic. Dawną świątynię usytuowaną w głębi działki, zasłoniętą przybudówkami, trudno było nawet dostrzec. Tak było do 2017 r., gdy potencjał miejsca dostrzegła Teresa Cieślak. I postanowiła mu dać nowe życie.

Życie trwa krótko, sztuka jest wieczna

Ars longa, vita brevis:
Ars longa, vita brevis:
Witraże symbolizujące kruchość życia i trwałość sztuki.
K.Jarczewski

Z wykształcenia jest ekonomistką, przez ponad 30 lat prowadziła firmy działające w branży dewelopersko-budowlanej. Właścicielką budynku została przez przypadek.

– Sprzedając jedną ze swoich inwestycji, otrzymałam od klienta propozycję zamiany. Nie planowałam takiego zakupu, byłam ciekawa, jaki kościółek mają moi klienci, więc pojechałam go zobaczyć. Okazało się, że obiekt jest własnością kilku osób, a brak wspólnej linii działania i możliwości równego zaangażowania pieniędzy uniemożliwiał właścicielom remont. Sama nie wiem, jak to się stało, ale zachwyciło mnie coś w tej przestrzeni – dzisiaj mówię o tym genius loci – wspomina Teresa Cieślak.

Zmiany:
Zmiany:
Podczas remontu budynek zyskał m.in. przedogródek z fontanną. Zachowano stare drzewa, którym zapewniono odpowiednią pielęgnację, ostała się nawet prawie stuletnia winorośl.
K.Jarczewski

Postanowiła wykorzystać doświadczenie, możliwości zawodowe i wyremontować dawny kościółek. Przyznaje, że chęć uratowania tego budynku tak nią owładnęła, że nie zastanawiała się, co dalej. Nie było czasu na skorzystanie z żadnych możliwości dofinansowania, bo takie projekty zajmują dużo czasu i wymagają formalnej procedury, więc cały ciężar kosztów trwającego półtora roku remontu poniosła jej firma. Nie udało się, niestety, dotrzeć do oryginalnych projektów budynku.

– Pamiętam, że gdy zaczęliśmy remont, okoliczni mieszkańcy przychodzili zaskoczeni tym, co widzą. Niektórzy mówili, że mieszkają tu lata i nie mieli pojęcia o tym budynku. Mieliśmy poczucie odkrywania zapomnianego kawałka Łodzi – opowiada właścicielka.

Dopiero w trakcie remontu zaczęła się zastanawiać, co dalej. Jaka powinna być jego rola. Tak zrodził się pomysł Templum, które ożywi Bałuty, sprowadzając tu artystów.

Sztuka i pomaganie

Kultura i biznes:
Kultura i biznes:
Wnętrza Templum mogą służyć m.in. jako miejsce ślubów cywilnych, teatr, galeria sztuki, sala koncertowa, ale są przygotowane, by obsługiwać też konferencje i szkolenia.
K.Jarczewski

– Wyszukałam artystę Piotra Franciszka Barszczowskiego – pseudonim artystyczny Adam Perun – który podjął się przygotowania identyfikacji wizualnej dla tego miejsca. Stworzył pełne symbolicznych odniesień logo Templum, zaś podczas renowacji zostało ocalone wszystko, co się zachowało z oryginalnego budynku, również przybudówki, otwory okienne i drzwiowe, a we wnętrzach żeliwne kolumny i balkon – wylicza Teresa Cieślak.

Budynek zyskał nową oprawę świetlną, powstał przedogródek z fontanną. Zachowano stare drzewa, którym zapewniono odpowiednią pielęgnację, ostała się nawet prawie stuletnia winorośl. W oknach, kiedyś zamurowanych, pojawiły się witraże symbolizujące kruchość życia i trwałość sztuki – widnieją na nich kobiety trzymające tablice z napisami: Vita Brevis i Ars Longa – życie jest krótkie, sztuka wieczna. Ich autorem jest Adam Perun.

– To myśl przewodnia tego miejsca – wyjaśnia inwestorka.

Między witrażami wije się Uroboros – wężowy symbol odnawiania się świata, jest też sowa, ptak mądrości.

Fundacja i klub:
Fundacja i klub:
Templum jest siedzibą Fundacju Ars Humanum i Lions Club Łódź Ladies, którego założycielką i prezydentem jest Teresa Cieślak.
K.Jarczewski

– Po remoncie zaczęła się praca nad nadaniem budynkowi charakteru obiektu artystycznego, by na nowo zagościł na mapie Łodzi jako miejsce działań kulturalnych. Tak mnie to pochłonęło, że stopniowo zaczęłam się wycofywać z działalności budowlano-deweloperskiej na rzecz impresaryjnej. Templum zaczęli odwiedzać artyści z różnych dziedzin sztuki, wszyscy jednym głosem deklarują chęć współpracy. Miejsce jest kameralne, z duszą, urzeka twórców, mam jednak świadomość, że jest zbyt małe, aby mogło utrzymać się z wydarzeń biletowanych – uważa właścicielka Templum.

Dlatego zdecydowała się zostać prezesem Fundacji Ars Humanum, która od lat wspiera działalność artystyczną i teatralną. Teraz zagościła w Templum i pracuje nad projektami artystycznymi, szukając jednocześnie partnerów i sponsorów, którzy chcieliby stworzyć tu salon artystyczny Łodzi. Ambasadorami miejsca są m.in. artysta fotograf Jerzy Neugebauer, wokalistka Iza Połońska i aktor Jerzy Kawalec.

Wnętrza mogą służyć m.in. jako miejsce ślubów cywilnych, teatr, galeria sztuki, sala koncertowa, ale są przygotowane, by obsługiwać też konferencje i szkolenia – sale są wyposażone w automatyczne rolety, rzutnik, ekran. Dawną zakrystię przerobiono na potrzeby konferencji, drobnych bankietów, wystaw, drugie pomieszczenie może pełnić funkcję garderoby dla artystów. Główna sala wraz z balkonem pomieści 120 gości. Teresa Cieślak jest społeczniczką, w Templum swoją siedzibę znalazł też Lions Club Łódź Ladies, którego jest założycielką i prezydentem.

– Fundacja Ars Humanum nie korzysta z żadnych dotacji, więc by mogła realizować cele statutowe i pełnić swoją misję, musi pozyskiwać i wypracowywać pieniądze – punktuje prezes fundacji.

Ars Humanum wspierają artyści, czasem rezygnując z honorarium lub zmniejszając je do minimum. Współpracę zadeklarowała też Akademia Muzyczna. Teresa Cieślak bardzo liczy na współpracę z firmami i osobami, którym leży na sercu poziom życia kulturalnego i artystycznego miasta i które chciałyby zostać mecenasami wyjątkowych wydarzeń.

– Uważam, że uda się nam tchnąć ducha sztuki w tę nieoczywistą dzielnicę – optymistycznie podsumowuje Teresa Cieślak.

Odkryty potencjał:
Odkryty potencjał:
Dawną świątynię usytuowaną w głębi działki, zasłoniętą przybudówkami, trudno było nawet dostrzec. Po remoncie budynek prezentuje się okazale, także dzięki nowej oprawie świetlnej.
K.Jarczewski
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane