Tempo ożywienia nadal zaskakuje

Mariusz Potaczała
opublikowano: 2014-01-20 00:00

Komentarz walutowy

Dolar australijski jest najsłabszy od kilku lat, USD/JPY powrócił do zwyżek, a GBP/USD wymazuje rajd z ostatnich miesięcy 2013 r. Frank szwajcarski zaczyna wychodzić ze stanu przewartościowania. Po masywnej deprecjacji dolar kanadyjski notuje dość płaską korektę, a rynek opcji sugeruje znaczną przestrzeń do kontynuacji zwyżek, choć pewnie już mniej dynamicznych niż na początku stycznia.

Mimo to EUR/USD utrzymuje się w przedziale wahań 1,3580-1,3650. Uważamy, że kurs wybije się z niej dołem i rozpocznie zniżki w kierunku 1,34.

Dolar swoją siłę zawdzięcza postępującemu ożywieniu gospodarki, którego nie powinien zafałszować ostatni raport z rynku pracy. Był on bowiem pod wpływem najsilniejszych od lat 70. XX wieku zaburzeń wynikającychz anomalii pogodowych. Indeks Citigroup Economic Surprise kwantyfikujący skalę zaskoczenia danymi rozwiewa wątpliwości, gdyż plasuje się najwyżej od marca 2012 r. W rezultacie rośnie prawdopodobieństwo, że Fed wcześniej niż w grudniu zakończy erę ilościowego luzowania polityki monetarnej.

Analogiczny wskaźnik obliczany dla Eurolandu wykazuje natomiast słabość. To właśnie rozbieżność kondycji gospodarek determinująca perspektywy polityki pieniężnej stoi u podstaw naszych prognoz zakładających spadki EUR/USD. Szybsza normalizacja polityki Fedu to również zagrożenie dla złotego, który w naszej ocenie wyczerpał przestrzeń do umocnienia i w I kwartale tracić będzie na wartości, oczywiście zdecydowanie wyraźniej względem dolara.